Budzik a godność człowieka

Człowiek, który dopiero co wstaje z łóżka, pozbawiony jest godności.

Jak ma sobie spojrzeć w twarz w lustrze? Upokorzony, sponiewierany przez los i kołdrę.
Gdzie mu tam do dumnego homo sapiens. On jest ledwo ledwo. On jeszcze nie myśli. Jeszcze nie pamięta o świecie, nie ogarnia świata (i nawet nie kojarzy, z kogo to cytat).

Poranny człowiek, potargany. Poniżony przez walkę z budzikiem i grubymi powiekami, które musi podnieść, choć chętnie by je znowu opuścił.
Opuścił powieki milczenia i zakrył ten nowy dzień. Niech się jeszcze nie staje.
Ledwo patrzy, rusza się flegmatycznie, na ślepo i na pamięć, nie kontaktuje.

To cała ja. Każdego ranka zimą.