Kapcie, papucie i inne bambosze… A w czym Ty suniesz po linoleum?

Papucie. Bambosze. Laczki. Właściwie każda nazwa jest zabawna. Same w sobie też są zabawne, rozciapciane, miękkie, rozlazłe pantofle bez zapiętków i bez charakteru, pantoflarze wśród butów.

Absurdalne obuwie do chodzenia po domu, jakby najprzyjemniejszą rzeczą na świecie nie było chodzenie boso. A przecież jest.

Jak je nazywamy?

papucie-foter-com

(Brak słów, by podpisać to zdjęcie)

Kapcie

Domowe pantofle, znoszone buty albo… dętka ze spuszczonym powietrzem. Takie są znaczenia tego słowa. Miałam w akademiku współlokatorkę, która zawsze rano uświadamiała mnie, że ma w buzi kapeć. Metaforyczny, jak mniemam.

Papucie, papcie, łapcie

Trzy wariacje na temat kapci. Jeśli powstały, by brzmieć bardziej familiarnie, przytulnie i miło, to udało się. A przy tym te słowa niezwykle mnie śmieszą, zwłaszcza z ust mężczyzny.

Przykład z Doroszewskiego mnie ujął: W aksamitnych papuciach sunie bezszelestnie po linoleum.

Ciapcie

Natomiast ciapcie już są ZBYT familiarne, ZBYT wygodne i przytulne. Tak zintegrowane ze stopą właściciela, tak odbijają jej każdą wypukłość i wgłębienie, że bez niej niemalże się rozlatują.

Pantofle

Etymologiczny nos mnie nie zwiódł, brzmiało z niemiecka (Pantoffel), ale nie przypuszczałam, że właściwie to pochodzi od włoskiego pantofola (łac. pantophila) i od patynek.

Oczywiście pantofle to także nazwa butów do chodzenia wiosną, jesienią i latem, butów do chodzenia generalnie, bez wstydu i hańby. Lekkie, płaskie obuwie wykonane z innych materiałów niż – no właśnie – materiał.

No, ale może się tak zdarzyć, że ktoś jest zbyt dystyngowany, by proponować Ci ordynarne i niepoważne kapcie, więc w zamian zaproponuje pantofle. I tak wybór jest jeden. Żadnych pantofli. Żadnych kapci. Nie dajemy się upupić.

papcie-foter-com

(Pantofelek. Zupełnie jak na lekcji biologii w podstawówce)

Laczki

Poznałam to słowo stosunkowo niedawno. Okazuje się, że funkcjonuje ono na terenach, które miały długotrwały kontakt z językiem niemieckim (niem. der Latsch, l.mn. die Latsche).

Brzmi jak przezwisko. Takoż bywa używane.

Bambosze

Ciepłe, miękkie pantofle domowe. Zdarza się, że mają zapiętki i nawet baranka dookoła stopy. Bogatszy kuzyn skromnego i nieśmiałego papucia. Wyraz pochodzenia tureckiego. Na bogato.

***

Jeśli znacie jakieś inne nazwy tych śmiesznych butów po domu, dopiszcie w komentarzach. Chętnie poczytam.

Źródła: SJP PWN, zwłaszcza ten wpis, a także słownik etymologiczny Brücknera. Zdjęcia z Fotera.

Ciekawe przysłowia o koniu

Darowany, pstry czy utuczony koń, łysa kobyła, łyse konie… Jak się okazuje, jest wiele przysłów o koniu lub z koniem w roli głównej, ale poniższe są według mnie szczególnie ciekawe. Zacznę od moich dwóch ulubionych.

konie1

Łaska pańska na pstrym koniu jeździ

Zasadniczo przysłowie to oznacza, że poparcie i względy osób bogatych, możnych i decydentów są niestałe, kapryśne i zmienne. Ja używam czasem tego tekstu w ogólniejszym znaczeniu: gdy chcę skomentować zmienność ludzkiej sympatii. Pstry koń jest uznawany za bardziej niestałego niż kary czy gniady – co za rasizm.

Pańskie oko konia tuczy

Pan, czyli gospodarz, dogląda gospodarstwa, karmi trzodę, opiekuje się, zapewnia dobre warunki rozwoju. Zwierzęta dorodne, utuczone, rośliny bujnie rosną, ogródek, pole, stajnia, obora, chlewnia – wszędzie dobrobyt.

Krótko mówiąc, jeśli o coś dbasz z uwagą i troską, to efekty będą zdumiewające. Czy chodzi o zwierzę, ogródek czy przedsiębiorstwo – zadbane i doglądane lepiej funkcjonuje, rozwija się, rośnie (w siłę). Tako rzecze przysłowie.

Tak przy okazji – zwróćmy uwagę na to, że taki utuczony koń to powód do radości. Spotykamy czasem określenia, że ktoś dobrze wygląda, poprawił się na twarzy – przecież tutaj chodzi o pożądany, zdrowy wygląd. Utuczony koń jest lepszy niż chuda szkapa z wystającymi kośćmi (odwrotnie niż kanony piękna XXI wieku).

Wracając do przysłowia, podoba mi się rytmiczność tego ośmiozgłoskowca ze średniówką po czterech sylabach. Aż chciałoby się wymyślić ciąg dalszy, tworząc zgrabny wierszyk dla dzieci.

Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby

Wiadomo – jak już coś dostałeś, to nie sprawdzaj jakości, zwłaszcza przy osobie obdarowującej, tylko przyjmij i bądź wdzięczny. Ewentualnie spójrz potem na datę ważności.

Dla konia taką datą ważności są właśnie zęby. Obejrzenie uzębienia służyło sprawdzeniu jego wieku.

Gdy konia kują, żaba nogę podnosi

Przysłowie, które mnie trochę rozśmieszyło, a trochę zaintrygowało, dotyczy sytuacji, w której ktoś podszywa się pod czyjąś pracę – sprawia wrażenie, że coś robi, a tymczasem robi to ktoś inny.

Tak przy okazji – żaba w przysłowiach i dowcipach nie cieszy się niezbyt dobrą sławą. Jest bezwartościową samochwałą, która myśli, że jest pępkiem świata. Może warto kiedyś też o niej napisać.

Znać się jak łyse konie. Można z kimś konie kraść

Oba te powiedzenia dotyczą przyjaźni, lojalności i możliwości polegania na kimś. Pierwsze oznacza, że ktoś zna się z kimś bardzo dobrze, bo długo, a zażyłość ta jest sprawdzona i doświadczona. Łyse konie, czyli – wiadomo – stare. Jeśli uznajemy, że z kimś możemy konie kraść, to znaczy, że ta osoba jest lojalnym i dobrym towarzyszem w działaniu. Nie zawiedzie w newralgicznej sytuacji, nie ucieknie i nie zostawi kompana w kłopotach.

Choć oczywiście do postępków karalnych, a już zwłaszcza kradzieży koni, tutaj nie zachęcamy.

Z osła nie zrobisz konia

Bardzo wymowne przesłanie. Osioł porównany z koniem w przysłowiach zawsze przegrywa. Osioł nie jest tak szybki, zgrabny, silny. Osioł nie wygra wyścigu. Jeśli ktoś nie ma do czegoś predyspozycji, to nie ma i trudno.

Innymi słowy: "Jak się ktoś wroną urodził, to skowronkiem nie zdechnie".

Jak spaść, to z wysokiego konia. Kto nie jeździ na koniu, z niego nie spadnie

Oba przysłowia są w zasadzie podobne. Przesłanie pierwszego brzmi następująco: trzeba ryzykować wtedy, gdy można dużo zyskać. Warto sięgać po więcej. Jak kraść, to miliony, powiedzielibyśmy rezolutnie. Drugie przysłowie mówi o podejmowaniu ryzyka w ogóle. Jeśli nie podejmiesz ryzyka, to nic ci się nigdy nie stanie. Tylko czy zawsze warto być aż tak zachowawczym?

Dobry koń to i w błocie pociągnie

Przysłowie jest o tym, że dobry, mocny koń ma ogromne możliwości, da sobie radę nawet w niekorzystnych warunkach. Jeśli masz dobry sprzęt, załatwisz wszystko. Dobry aparat fotograficzny, dobry samochód, dobry komputer. Da sobie radę.

Jednakże nie mogę wspomnieć o tym, że jest też znane drugie znaczenie tego przysłowia, a dotyczy (no, kto by pomyślał) seksu w czasie okresu. Interpretację pozostawiam wyobraźni Czytelnika.

Wyrwał się jak z łysą kobyłą na targ

Ktoś zrobił coś bezsensownego, zbyt późno, niepotrzebnie. Łysej kobyły raczej nikt nie kupi, a pomysł jej sprzedaży do najlepszych nie należy, za to wart jest obśmiania, jak tutaj.

W tym miejscu przypominają mi się podobne powiedzenia: strzelił jak łysy warkoczami, rypnął jak łysy grzywką o kant kuli itp. Znacie jeszcze jakieś w tym stylu?

***

girl-feeding-a-gorgeous-white-horse-with-grass-picjumbo-com

Źródła: Wikisłownik, WSJP, SJP PWN. Źródła zdjęć: imcreator i picjumbo.

Chlebuś z masełkiem, czyli o zdrobnieniach

Zasłyszane w sklepie:

– I jeszcze poproszę torebeczkę.
– Reklamóweczka może być?

Zaczynam się obawiać, że wkrótce, prosząc o torbę, jabłka, cebulę, wyjdę na chama i buca. No bo jak można tak niedelikatnie mówić?

***

Nie lubię zdrobnień. Mówię to wszystkim, którzy chcą o tym słuchać. Sprzedawczynie i kasjerki chcą być miłe i mówią: paragonik, PIN-ek i PIN-eczek, koduś, porek, mięseczko, bułeczka, sereczek.

Ja się pytam, po co i dlaczego.

Ludzie chcą wyrazić zachwyt, zadowolenie i mówią: jaki ładny ogródeczek z kwiatuszkami. Martusia ma kawusię z mleczkiem. Pyszniutki chlebuś z masełkiem. Boczuś i kiełbaska.

splitshire-gruszka-i-winogrona

(gruszeczka i winogronka)

splitshire-jabluszko(kawalątka jabłuszka)

Oczywiście, w niektórych kontekstach i sytuacjach zdrobnienia są potrzebne, zamierzone i spełniają jakąś funkcję: pokazują, że coś jest małe, miłe, urocze, albo też są wyrazem ironii i kpiny, prześmiewcze. Ale używane bez umiaru stają się raczej karykaturą.

***

Deminutiva są niemal wszędzie. Czytam taki przykładowy przepis w internetach:

Trzymać na parze ok 2,5 godzinki. Schabik rewelacja. W folii będzie sosik pyszny (…). Podawać z ziemniaczkami i jarzynką.

Rozumiem, że nie można było tego powiedzieć normalnie. Mówimy do siebie infantylnie, traktując się jak dzieci. Dla mnie to irracjonalne.

***

Czasem myślę z ulgą, jak to dobrze, że czasowniki się nie zdrabniają. Ale i tu jest wyjątek. Otóż podobno w języku kaszubskim jest coś takiego jak zdrabnianie czasowników. Jeśli Kaszub chce być uprzejmy, to mówi np. "chodźkaj". Pamiętam, że gdy byłam bardzo malutką dziewczynką, moja mama mówiła mi czasem: "nie płakusiaj". I to było tkliwe, urocze. I to miało sens. Nie było przesłodzone.

Myślę, że i w używaniu języka ważny jest umiar.

splitshire-piwo-i-chleb

(chlebuś i piweczko)

splitshire-ser1(sereczki w koszyczku)

splitshire-kawa(kawusia w ziarenkach i filiżaneczka)

Ps. Okrasiłam wpis zdjęciami jedzonka dzięki uprzejmości portaliku Splitshare.

Szpargały na podorędziu: 7 ciekawych słówek

Dzisiaj prezentuję siedem ciekawych słówek idealnych do codziennego stosowania, ułożonych w kolejności alfabetycznej. Każdego z nich można swobodnie używać w komunikacji międzyludzkiej i nie tylko.

Ciżba

"Ciżba" oznacza wielką liczbę stłoczonych ludzi. Inaczej: tłum, tłuszcza, natłok. Według Brücknera słowo "ciżba" jest spokrewnione ze słowami: cisnąć, ściskać, ścisk, uścisk, ciśnienie, ciasny. Brzmi logicznie. Po prostu mnóstwo ludzi obok siebie "ciśnie się w ciasnym ścisku".
Przykład użycia:
Na to ciżba podniosła wielki krzyk.

Granda

To jest albo wielka awantura, coś oburzającego, albo grupa osób raczej podejrzanych (łobuzy lub oszuści).
Przykład użycia:
Jak można napisać coś takiego! To granda!
Przykład muzyczny: tytuł płyty Moniki Brodki.

Omsknąć się

To potoczne, urocze określenie, kiedy coś się ześlizgnie albo obsunie.
Przykład użycia:
Bo mi się to omsknęło i wypadło…

Onegdaj

Słowo dość stare, oznaczające: dawniej, kiedyś. Według Doroszewskiego znaczy dosłownie przedwczoraj, dzień przedwczorajszy. Przytacza również przymiotnik "onegdajszy" (przedwczorajszy, pozawczorajszy). Podobno wychodzi już z użycia, a szkoda, bo to wyjątkowo ładne słowo.
Przykład użycia:
Spotkałem go onegdaj, nie wyglądał na chorego.

Poruta

To słowo potocznie oznacza coś nieprzyjemnego: albo wstyd i kompromitację, albo w ogóle jakąś przykrą sytuację. Można z powodzeniem stosować zamiast wyświechtanych: siara, obciach, żenada, wtopa czy wiocha.
Przykład użycia:
I wtedy weszła mama. Ale poruta!

Podorędzie

Występuje tylko w wyrażeniu: na podorędziu. To znaczy, że coś służy do użytku podręcznego, jest zawsze pod ręką, w pogotowiu, na zawołanie.
Przykład użycia:
Zawsze miał na podorędziu trochę grosza.

Szpargały

Ogólnie są to rzeczy niepotrzebne, zapisane papiery, stare dokumenty itp. pozostawione w nieładzie. Słowo uruchamia cykl skojarzeń: pożółkły papier, ręczne pismo, drewniane biurko, drobinki kurzu.
Przykład użycia:
Wśród różnych szpargałów znalazłam ten oto list.

Inne interesujące wyrazy znajdziecie w kategorii Są różne słowa.

***

Źródła:

SJP.PWN i zasoby Doroszewskiego, słownik etymologiczny Brücknera, strona synonimy.pl.

foter-com-karteczki

(Spisy słów, słowniki, szpargały; fotografia z foter.com)

Polskie słowa zrozumiałe dla Francuza

…albo francuskie słowa, które zrozumie Polak. Miałam ostatnio okazję rozmawiać z Francuzem, przeczytałam mu moją osobistą (poniższą) listę ciekawych polskich słów pochodzenia francuskiego. Wszystkie zrozumiał.

Zanim przejdę do omówienia słówek, przytoczę jeszcze ciekawostkę na temat nauczania ortografii w szkole. Jest taka zasada, że końcówkę -arz piszemy przez rz, chodzi tutaj przede wszystkim o nazwy zawodów. To dzieci wiedzą już od trzeciej klasy. Ale w piątej klasie dowiadują się też, że owszem, wszystko się zgadza, ale pod warunkiem, że nie są to wyrazy pochodzenia obcego, bo są też słowa, które z zasady kończą się na -aż. I trzeba zapamiętać, które. Na przykład "masaż" (nie mylić z "masarzem").

A że ta zasada nic nie daje nikomu poza filologom, więc ze względów praktycznych (służę!) prezentuję dziś wyrazy pochodzenia obcego, a konkretnie – z francuzczyzny. Oczywiście to nie wszystkie. Te wymienione są według mnie najsmaczniejsze.

Kuraż

Dawne określenie odwagi, dzisiaj występuje tylko w sformułowaniu "dla kurażu" – a szkoda, bo ładne to. Synonimy również robią wrażenie: śmiałość, odwaga, męstwo, animusz, fantazja, ochota.
Przykład użycia:
Łyknął sobie dla kurażu.

Pasaż

Passage (słowo francuskie, ale też angielskie) to przejście między budynkami i sklepami. Jest pasaż Schillera w Łodzi. Jest album "Birds of passage" norweskiego zespołu Bel Canto. Pasażem nazywa się posiew bakterii albo długą jazdę kamery. Termin ten istnieje też w muzyce.
Przykład użycia:
Przeszli przez pasaż.
Gładki pasaż jelitowy.

Trotuar

To, co oddzielone krawężnikiem od jezdni, czyli chodnik. Ale "chodnik" jest takim prostackim słowem. Nie to co urokliwy, tajemniczy, zakrzywiony "kontuar". Nawet język dziwnie się wygina, gdy wymawia.
Przykład użycia:
Idę sobie wąskim trotuarem.

Kontuar

Lada sklepowa, bufet, kantorek – inaczej mówiąc, blat, który w sklepie czy barze oddziela klienta od osoby obsługującej.
Przykład użycia:
Młoda kobieta za kontuarem nalewała drinki.

Rezerwuar

Przestarzałe określenie zbiornika do przechowywania cieczy lub gazów. To podejrzane, ale kojarzy mi się z klozetem.
Podobno akcentuje się reZERwuar, ale ja temu nie wierzę.
Przykład użycia:
Rezerwuar wody pitnej.

Szykowny, szyk

Słowo "szyk" z niemieckiego znaczy ustawienie wojsk, a z francuskiego – elegancję i wytworność. Bardzo to znamienne dla utwierdzania naszych nacjonalistycznych stereotypów.
Przykład użycia:
Szykowna facetka (spotkałam to w "Buszującym w zbożu").
Co za szyk, co za gracja!

Szarmancki

Odznaczający się wyszukaną grzecznością i galanterią wobec kobiet. Cecha podobno pożądana u mężczyzn. Niezbyt częsta, a więc podejrzana.
Przykład użycia:
Był wobec mnie bardzo szarmancki.

Trefl, karo, kier, pik

czyli kolory w kartach. Pisał o tym Robert Stiller: nazwy "trefl", "karo", "kier", "pik" pochodzą z francuskiego trèfle koniczyna, carreau kwadrat, coeur serce, pique dzida. Staropolskie nazwy to: "żołędź", "dzwonko" (lub "dzwoniec"), "czerwień" (lub "serce"), "wino".

***

Inne słówka można sobie obejrzeć w dziale pt. Są różne słowa.
Korzystałam z SJP PWN i "Słownika wyrazów obcych" Kopalińskiego oraz informacji z książki Roberta Stillera "Pokaż język" (s. 234).

Czy znasz te czasowniki?

Na blogu trwa akcja ubogacania słownictwa. Część pierwsza tutaj, dziwnie brzmiące słowa znajdziecie pod tym linkiem, inne ciekawostki językowe i słownikowe siedzą grzecznie w dziale Lekcja polskiego i również zachęcają do przeczytania. Dziś prezentuję dziwne czasowniki. Znacie? Używacie?

Certować się

To słowo oznacza:

1. wymawianie się od czegoś, zanim się skorzysta z propozycji; robienie ceregieli, okazywanie przesadnej uprzejmości i grzeczności podczas przyjmowania prezentu czy oferty.

2. zbyt delikatne postępowanie czy traktowanie kogoś.

Przykład użycia:

Nie certował się z nim długo (słyszałam wersję: nie certolił się, ale podejrzewam, że jest to nawiązanie do innego, tym razem – hmm – bardzo popularnego w języku polskim czasownika).

Przyjął naszą ofertę bez zbędnego certowania się.

Folgować

W zależności od podmiotu, który folguje, mamy trzy znaczenia tego słowa.

Ktoś pofolgował sobie, czyli przestał być powściągliwy, poszedł na całość, dał się ponieść uczuciom, namiętnościom, pokusom, kaprysom itp. Pozwolił im panować nad sobą.

Ktoś pofolgował komuś, czyli pozwolił na większą swobodę, złagodził rygor, poluzował.

Mróz, ból czy ucisk pofolgował, czyli stał się łagodniejszy, mniej dokucza. To określenie jest uznawane za przestarzałe, choć ja słyszę je nieraz wśród mojej rodziny. I dobrze, bo według mnie jest bardzo ciekawe i nieoczywiste.

Przykłady użycia:

Podczas wesela pofolgował sobie w jedzeniu.

Luty pofolgował, może już przyjdzie wiosna.

Krygować się

Ten czasownik oznacza przesadne, nienaturalne okazywanie skromności i dobrego wychowania, wdzięczenie się. Czasem krygujemy się, gdy chcemy o coś poprosić albo gdy usłyszymy komplement, który uznajemy za zbyt szczodry.

Przykłady użycia:

Krygowała się długo, zanim dała się przekonać.

Nie kryguj się, dobrze wiesz, że mu się podobasz.

Miesić

Nie mogło tego zabraknąć. Słowo określa czynność mieszania, ugniatania, rozrabiania ciasta, gliny czy innych tego typu miękkich wyrobów za pomocą własnych rąk. Odmienia się tak: ja mieszę, ty miesisz, on miesi. Podobno jest to czasownik dawniej spotykany, ale czy musi nas to ograniczać?

Przykłady użycia:

"Znowu się ciasto miesi" ("Gdyby Adam był Polakiem" K.I. Gałczyński)

Miesiła ciasto na chleb.

Mitygować (się)

Mitygować kogoś to inaczej hamować czyjąś zapalczywość, zwracać komuś uwagę, uspokajać, zaś mitygowanie się oznacza takie działanie wobec siebie. Jeśli ktoś powstrzymał się od gwałtownej reakcji albo pochopnego działania, to znaczy, że się zmitygował.

Przykłady użycia:

Miał powiedzieć jej wszystko, ale zmitygował się w ostatniej chwili.

– Przestań, uspokój się, to nic nie da – mitygowała go, ciągnąc za rękę.

Perorować

Perora to długa, nudna, napuszona mowa, stąd "perorować" to wygłaszać perorę, przemawiać, rozwodzić się nad czymś.

Przykłady użycia:

Perorował długo nad wyższością tego modelu gospodarki.

Skończ już swoje perory, nikt tego nie słucha.

Rugować

Kojarzy się przede wszystkim z rugowaniem polskich chłopów (i "Placówką" Prusa). Rugowanie to usuwanie kogoś z zajmowanego miejsca, wydziedziczanie albo też wypieranie czegoś, zastępowanie czymś innym.

Przykłady użycia:

Wyrugowali go z zarządu.

Makaronizmy zostały wyrugowane z języka polskiego.

Sumitować się

To inaczej tłumaczyć się, usprawiedliwiać się.

Przykłady użycia:

Nie sumituj się już.

– Właściwie to dopiero przyszedłem i nie zdążyłem… – sumitował się.

Sztafirować się

Potocznie tym czasownikiem określamy przesadne strojenie się. Ktoś może być też wysztafirowany.

Przykłady użycia:

Ale się wysztafirowała, wygląda jak lampucera.

Przestań się sztafirować, wychodzimy.

Womitować

"Womity" to dawne określenie wymiotów. "Wymiotować", czyli mieć torsje, wymiotować, jest obecnie słowem przestarzałym, ale chyba jeszcze rozumianym, może przez skojarzenie z angielskim.

Przykłady użycia:

Leżeli, womitując obficie raz po raz.

Wzuwać

Ten czasownik uznany jest za potoczną wersję sformułowania "włożyć buty". A skoro można "wzuwać", to i "wzuć", "zzuwać" i "zzuć". Interesujące w swym brzmieniu, oryginalne czasowniki, proces ich wymawiania jest wręcz zabawny.

Przykład użycia:

Wzułaś już buty?

Zacukać się

To potoczne określenie na sytuację, gdy ktoś zaniemówi z zakłopotania. Ktoś zacukany to inaczej zawstydzony. Zdarza się to zwłaszcza nieśmiałym osobom.

Przykłady użycia:

Zaczęła się plątać w zeznaniach, aż w końcu całkiem się zacukała się i zamilkła.

Raz i drugi pomylił się podczas egzaminu, potem się zacukał i w końcu nie zdał.

***

Podczas pisania korzystałam z internetowej wersji SJP PWN.

foter-com-notatnik

(Notatnik do zapisywania ciekawych słów i całych peror; fotografia z Fotera)

Najkrótsza lekcja poezji: Konstanty Ildefons Gałczyński

Na dzisiejszej lekcji, drogie dzieci, nauczymy się, jaka jest najlepsza na świecie recepta na życie. Konstanty Ildefons Gałczyński radzi i bawi.

Wędruje a rzewnie płacze,
tu i tam goryczy zazna.
Lecz w tej ziemi jak inaczej?
Trzeba z siebie robić błazna!

Zadanie domowe.

Znajdź i przeczytaj jakiś wiersz K.I. Gałczyńskiego, jeden "List z fiołkiem" i jedną "Zieloną Gęś". Rozśmiesz się, zadumaj.

Ps. Fragmet wiersza pt. "Żywot Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego", podkreślenie moje.

kaboompics.com_Girl thumbs through the old book

(Dziewczyna z Kaboompics zapewne też czyta Gałczyńskiego)

Eufemizmy fizjologiczne

O eufemizmach pisałam najpierw w tym wpisie, a potem zajęłam się eufemizmami związanymi ze sferą seksualną. Dzisiaj obiecana fizjologia.

Oddać mocz to inaczej:

iść wymyć ręce (!),

oddać hołd naturze,

składać wizytowy bilet,

iść zatelefonować, iść do telefonu,

ładunek lekki.

Wydalić stolec:

brzydka fizjologiczna potrzeba,

poważniejszy przypadek,

ładunek ciężki,

kakać,

wyciskać kreta, wypuścić krecika na wolność,

czynić sobie wczas (staropolskie),

słynna praczka (gra słów, polegająca na zamianie pierwszych liter).

Wymioty:

folklor na ścianie (skojarzenie z haftowaniem),

dobywać się nazad z gardła,

gardło komuś puszcza,

jechać do Wymiotkowa,

oddać ofiarę Neptunowi,

odruch dekonsumpcyjny.

Puszczanie gazów:

zaburczeć zadem,

cichotajniak fotelowy,

dwubąbelnik kąpielowy,

jelitowy trzask,

produkcja złych zapachów,

strzelić cichacza,

wytoczyć,

działo wypaliło!

Odchody to inaczej:

łajenko,

przedmiot przemiany materii.

I jeszcze dwa słowa o fizjologii kobiecej. O menstruacji można powiedzieć, że krewni przyjechali (w końcu ciotka, nie?), natomiast o kobiecie w ciąży – że jest podniesiona do drugiej potęgi.

***

Zainteresowanych eufemizmami z innych dziedzin zapraszam do lektury "Słownika eufemizmów polskich, czyli w rzeczy mocno, w sposobie łagodnie" Anny Dąbrowskiej. Polecam, bo poziom ludzkiej fantazji w zamienianiu tabu jest doprawdy frapujący.

Ciekawe słowa wielosylabowe

Jak już wspominałam, jestem zbieraczem słów. Czasem natrafiam na dziwnie brzmiące, czasem śmieszne, a nieraz wygrzebuję stare i rzadko używane albo po prostu interesujące. Poza tym zwracam uwagę na wszelkiego rodzaju obelgi.

Do dzisiejszego odcinka Lekcji polskiego wybrałam niecodzienne słowa czterosylabowe lub dłuższe.

Dezynwoltura

To słowo oznacza zbyt swobodne, lekceważące zachowanie się, nonszalancję. Można coś powiedzieć lub traktować coś czy kogoś z młodzieńczą dezynwolturą. Pamiętam dziewczęcą dezynwolturę w "Ferdydurke". Mój znajomy używał zdrobnienia "dezynwolturka". Też ładne.

Przykład użycia:

Spojrzała na nich z dezynwolturą.

Elukubracje

Pilch pisał o "elukubracjach i zachciankach".

Elukubracja to inaczej utwór pisany z wysiłkiem, bez talentu; literatura kiczowata, mierna, wymuszona. Obawiam się, że moje pisarskie zapędy rychło zakończyłyby się elukubracjami.

Przykład użycia:

Twoje elukubracje mnie nie interesują.

Koincydencja

Jednoczesne występowanie jakichś zjawisk lub zdarzeń, zbieg okoliczności. Przypadek? Nie sądzę.

Przymiotnik od tego słowa brzmi: koincydencyjny.

Przykład użycia:

Cóż za koincydencja, nie zgadniesz, kogo spotkałam!

Kunktatorstwo

Zupełnie niesłusznie kojarzy mi się z kumoterstwem, a tymczasem to słowo oznacza zwlekanie, przeciąganie czegoś, odkładanie, jest związane trochę z prokrastynacją, a trochę z asekuranctwem, ostrożnością z wyrachowania.

Przykład użycia:

To nie jest rozwaga, mój drogi, to zwyczajne kunktatorstwo.

Mirmiłowanie

To też z Pilcha. Trudno się czyta Pilcha, gdy się ma wyczulenie na ciekawe słowa. Co chwila trzeba odkładać książkę i zapisywać słowo w notesie. Ale za to później mam takie perełki jak ta.

Mirmiłowanie to bezpodstawne wpadanie w panikę, uleganie przesadnemu pesymizmowi. Prawie to samo co defetyzm.

Słowo wywodzi się z komiksu "Kajko i Kokosz" i pochodzi od imienia kasztelana Mirmiła.

Przykład użycia:

Spędziła młodość na mirmiłowaniu.

Plenipotent

To przestarzałe określenie pełnomocnika.

Przykład użycia:

Przyjechał twój plenipotent i powiedział, że musi ci coś zakomunikować.

Progenitura

Jest to dawne słowo oznaczające potomstwo, dzieci. Szlachetnie brzmiące, bo z rodowodem łacińskim.

Przykład użycia:

A oto moja progenitura.

Tałatajstwo

Drugą używaną formą jest "tałałajstwo". Jest to pogardliwe określenie motłochu, hołoty albo też zbiorowiska rzeczy o niewielkiej wartości.

Przykład użycia:

Zebrało się tałatajstwo i hałasuje.

Wśród tałatajstwa znalazła swoją zagubioną broszkę.

***

Podczas przygotowania wpisu korzystałam ze Słownika języka polskiego PWN w wersji analogowej i online (progenitura i tałatajstwo) oraz z tej strony (skąd się wzięło mirmiłowanie).

ready_write_hires-designerpics

(Notes gotowy do zapisywania ciekawych słów, różnego sortu tałatajstwa oraz elukubracji, źródło zdjęcia)

 

Najkrótsza lekcja poezji: Omar Chajjam

Z przeczytanej niedawno książki o Iranie wypisałam taki oto dwuwers z wiersza Omara Chajjama (wiersz nie ma tytułu):

Świat nie zyskał, gdy przyszedłem na świat.

Gdy mnie zabraknie, nie sądzę, żeby pamiętał.

Zadanie domowe.

Zastanów się nad tym, co przeczytałeś.

fallen_leaves_hires

(Zdjęcie z tej strony)

Źródło cytatu: Artur Orzech, "Wiza do Iranu", Warszawa 2014 s. 278.

1 2 3