Maruda w nudnym krawacie, czyli o bohaterach negatywnych

Czytam książkę dla dzieci. Na początku pojawia się postać negatywna, której mamy z założenia nie lubić. Ta osoba opisana jest następująco: nosi nudny krawat. Krzyczy na współpracowników. Nie odzywa się do swoich krewnych. NARZEKA.
Mija ludzi na ulicy i już mu się nie podobają. Drażni go ich ubranie. Złości go ich zachowanie.

Ten człowiek jest jednocześnie brzydki, nudny i zły.

***

Znam ludzi, którzy mają piekne charaktery. Potrafią być pracowici, opiekuńczy, rzetelni. Wierni, z zasadami moralnymi. Pomagają innym, nie są kłótliwi. A jednocześnie są tak źle nastawieni do innych, że niemalże każda rozmowa z nimi jest wyjątkowo trudna i niemiła. Bo ktoś się źle ubrał, źle spojrzał. Bo ktoś im zadał złe pytanie. Bo poszedł do kawiarni, a przecież od tego jest dom, żeby w nim pić kawę. Bo ktoś kupił motor – na pewno po to, by szpanować przed innymi, bo przecież nie po to, żeby cieszyć się jazdą.

Ciekawe, co czuje taki człowiek. Czy lubi siebie. Czy docenia swoje życie. Czy widzi, że jest taki sam jak tamci. Jesteśmy tacy jak wszyscy inni.
W życiu nie ma prostych podziałów. Są ludzie jednocześnie hojni, życzliwi i leniwi. Są oschli, ale sprawiedliwi i wierni. Są cierpliwi egoiści i spóźnialskie lekkoduchy o dobrym sercu. Nie ma bohaterów bez skazy.

 
splitshire-com-rece-w-metrze

 (W życiu nie ma jednoznacznych podziałów; fotografia z tej strony)