Najkrótsza lekcja polskiego: satiacja semantyczna

Mieliście kiedyś taką sytuację, że powtarzaliście jakieś słowo, dopóki nie straciło ono dla Was znaczenia? Gdy byłam mała, ze zdziwieniem powtarzałam słowo "majtki". Brzmiało tak zabawnie. W pewnym momencie było już tylko tym brzmieniem, bo przestało znaczyć cokolwiek.

To zjawisko, Moi Drodzy, nazywa się satiacją semantyczną.

Zadanie domowe: wybierzcie sobie jakieś słowo i powtórzcie je sobie tyle razy, by zaszła satiacja semantyczna. Satiacja, satiacja, satiacja.

Koniec lekcji.

woman_taking _notes_hires-designerpics

(dziewczynka notuje definicję satiacji semantycznej; źródło zdjęcia)