To normalne

To normalne, że czasem się nie chce. Nikomu. Nawet tym, którzy lubią to, co robią.

To normalne, że potrzeba nam rozruchu w poniedziałek rano.

To normalne, że jesteśmy bardziej zmęczeni.

Czytałam ostatnio książkę „Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata” (Czy polecam? Oczywiście!). Prócz ciekawych spostrzeżeń, jakie się ma możliwości w różnych krajach, na różnych kontynentach, jakie się ma szanse na poprawę swojego losu, wyniosłam też pewne przemyślenie. Niepokojące.

Otóż mamy w Polsce kult pracy niemal jak w Japonii. Pracuj, pracuj, pracuj. Dziecko w szkole – ucz się, ucz się, ucz, do oporu. Nie ma czasu na odpoczynek. Odpoczynek to fanaberia. Najlepszy nauczyciel ciśnie i wymaga tak, że nie wyrabiasz – myśli wielu. Ilu z rodziców nadal uważa, że najlepszego nauczyciela trzeba się bać?

Powiem coś oczywistego: mając za dużo na głowie, mało kto wyrabia, ale jeszcze nie do końca doszło do nas, że odpoczynek to konieczność, byśmy mogli wyrabiać bardziej. Mając za dużo na głowie, nie zrobi się dobrze swojej roboty.

Mamy prawo być zmęczeni. To był ciężki rok.