Opresja ekranów

Jest laptop do sprawdzania i pisania tekstów, scenariuszy, materiałów na lekcje, tablet do prowadzenia zajęć i codziennej komunikacji z uczniami, jest telefon do kontaktowania się, ustalania spraw pracowych.

Coś, co miało być udogodnieniem, staje się klatką i zniewoleniem.

Jak ktoś do mnie dzwoni, niepokoję się.

Nie cieszą mnie maile, bo prawie zawsze oznaczają: „Masz dodatkową robotę. Masz coś do wysłania, załatwienia, do zrobienia, dopisania do codziennej listy do zrobienia. Masz zmieścić jeszcze to i tamto”. To nie są maile pt. „Co u Ciebie? Jak sobie radzisz podczas pandemii?”.

(Wyjątkiem jest jeden mail, na który codziennie czekam i który codziennie dostaję, a który dotyczy mojej książki).

Samotność wśród wielu ekranów i wielu komunikatorów.

  • Swego czasu posługiwałam się zegarkiem, na którym wyświetlały mi się wiadomości z messangera od znajomych na przykład. Maile wyłączyłam – nie chciałam ich widzieć przy sobie na bieżąco, bo u mnie to też głównie praca :/

    • Messengera też wyłączyłam – powiadomienia miały być przyjemnością, a stały się kolejnym rozpraszaczem, niestety.