Pierwsze dni w nowej pracy

Najgorsze w pierwszych dniach nowej pracy jest nawiązywanie stosunków społecznych. Te wszystkie konwencjonalne przywitania, small talki w kuchni czy przedpokoju, próby zagadania lub pełne skrępowania milczenie. Pierwsze dni pełne są takich niezręczności, kiedy to najgorszą rzeczą jest zapoznawanie się z nowymi ludźmi, bycie wprowadzonym do pokoju pełnego stałych pracowników i przedstawienie się.

A potem na przykład realizacja rzuconego ot, tak, polecenia: "To idź, zapytaj. To idź, poproś, niech on ci to wytłumaczy. To idź z tym do niego". Dla mnie trudniejsza niż cokolwiek innego. Siedzę więc i odkładam na potem to pójście do kogoś.
A tymczasem ten ktoś może być bardziej nieśmiały niż ja.
Być może on też odkłada to na potem.

laptop-unsplash
(Narzędzie pracy, w które zawsze można się schować; źródło fotografii)