Słownik inwektyw. Od błazna do bydlęcia

Błazen

Inaczej trefniś, naśmiewca, "błazen zawodowy, z rzemiosła, którego strój i obowiązki są określone, który na zawołanie musi być dowcipny, bo inaczej będzie przez pana oddalony ze dworu lub nawet ochłostany" (Z. Gloger, "Encyklopedia staropolska", t. 1, s. 179). Polacy patrzyli na ten zawód z lekceważeniem, niekiedy z dobrodusznym politowaniem czy współczuciem. Słowo "błazen" oznacza albo człowieka głupkowatego, wesołka, śmieszka.

Cerkiewne słowo błazn (a łac. scandalum) oznacza błąd, a subłazn – zgorszenie. Czeskie, łużyckie błazn to po prostu głupiec.

Od tego wyrazu pochodzi czasownik "pobłażać" – (wymiana ż:z, przykład jak w szkole). Błaznom często ich żarty uchodziły na sucho.

Przykład użycia: "To błazen!" (Kinga Rusin o Kubie Wojewódzkim tutaj).

Brzydal

Tu pochodzenie wyrazu nie stanowi żadnej tajemnicy. Ktoś jest brzydki i takim nazwany. Jeśli ktoś ma kompleksy, może się obrazić. Czasem określenie jest używane przekornie, wobec kogoś ładnego, żeby nie czuł się za dobrze w życiu.

Rodzina wyrazów: brzydki, obrzydliwy (dawniej: brzydliwy), obrzydliwość, brzydnąć.

Przykład użycia: "Co za brzyyydal!"

Bubek

Tak potocznie nazywa się mężczyznę mało wartego, ale mającego wygórowane mniemanie o sobie. Wikisłownik podaje, że "bubek" pochodzi od niemieckiego Bube, czyli karciany walet (inne znaczenia: chłopak, łobuziak). Walet jest przecież zawsze gorszy niż król.

Przykład użycia: "Ale z Ciebie bubek!".

Buc

Mitologia słowiańska nazywa tak straszydło zamieszkujące ciemne zakamarki domu, np. na strychu, w starej szafie czy pod łóżkiem. Buc bił i straszył niegrzeczne dzieci, a te najbardziej nieznośne wrzucał do worka i zabierał ze sobą.

Stworzenie to przybyło na polskie ziemie jako towar importowany z Niemiec. Tam był określany jako Butzenmann lub Putz.

Dzisiaj "buc" to jedna z inwektyw, a można tak nazwać osobę niewychowaną, zarozumiałą, tępą, głupią. Szeroki zestaw cech negatywnych.

Przykład użycia: "Ty głupi bucu!"

Bufon

To człowiek pyszny, zadufany w sobie, zarozumialec, arogant.

Francuskie bouffon – błazen, pajac, komediant, od włoskiego buffonata – błazeństwo i buffo – komiczny. A gdyby poszukać jeszcze dalej, to można dokopać się do źródła języków romańskich, czyli łaciny, w której istnieje słowo bufo oznaczające po prostu ropuchę.

Przykład użycia: Jennifer, bohaterka filmu "Love story", grana przez Ali MacGraw, nazywała tak swojego chłopaka Oliviera.

Bumelant

bumelant-bez-logo

Słowo pochodzi z języka niemieckiego – Bummelant to inaczej próżniak, leń, obibok, wałkoń (piękne słowo). Bumelant zajmuje się unikaniem pracy, marnowaniem czasu przeznaczonego na pracę, wymigiwaniem się od swoich obowiązków. Bumelant spóźnia się albo nie stawia się w ogóle w zakładzie pracy, lekceważy swoje obowiązki, jest niewydajny, nieefektywny. Bumelanctwo (bumelkę, bumelowanie) potępiano zwłaszcza w okresie PRL-u (patrz obok).

Przykład użycia: (źródło tutaj).

Burak

Dlaczego człowiek głupi, tępy, nieokrzesany, arogancki jest nazywany burakiem, a nie na przykład selerem? Nie wiadomo. Może kojarzy się to z burczeniem, odburkiwaniem, a może taki typek jest tak samo nieciekawy jak nieobrany burak przybrudzony ziemią.

Wiemy na pewno, że etymologia w przypadku buraka trochę nas zwodzi, albowiem nazwa tego warzywa nie pochodzi od słowa "bury", tylko od łacińskiego borrago – ogórecznik, czyli całkiem innej rośliny. Po prostu z obu przyrządzano sałatę, komuś się pomyliło i tak już zostało po dziś dzień.

Przykład użycia: "Ty tępy buraku!" (artykuł w Poradni PWN tutaj).

Burżuj

Francuskie słowo bourgeoisie oznacza burżuazję, czyli klasę kapitalistów, posiadaczy, mieszczan (burgeois – mieszczanin, kołtun od bourg – miasto), pogardliwie o człowieku bogatym lub kapitaliście.

Burżuj oznacza przedstawiciela burżuazji, znienawidzonej warstwy społecznej, wzbogaconej na pracy człowieka poczciwego, biednego, ciemiężonego. Słowo wprowadza dużą emocjonalność wypowiedzi, często używane w brukowcach.
Przykład użycia: "Burżuj pod ścianą Eurokołchozu" (nagłówek stąd).

Bydlę, bydlak

Obelżywość tych wyrazów wynika z porównania człowieka do bydlęcia – stworzenia nierozumnego, gnanego stadami, wypasanego, zaprzężonego do pracy. A tymczasem to słowo łączy się bardzo mocno z niezbędnym czasownikiem, podstawowym w wielu językach. "Bydło" pochodzi od "być", a "stado" od "stać".

Zanim wyraz "bydło" oznaczał żywy inwentarz, pierwotnie był synonimem dobytku, mieszkania, bytu, stanu, a nawet dobrobytu. Brückner podaje przykłady z modlitewników i śpiewników nabożnych z XV w.: (zwrot do Maryi) "tyś rozkosz bydła rajskiego", "daj mi z tobą bydlić" (=mieszkać), "racz nas darować niebieskim bydlenim".

Znaczenie zmieniało się następująco:

byt, mieszkanie → własność, posiadanie → żywy inwentarz rogaty.

Ciekawostka: Forma liczby mnogiej, czyli bydło, dzisiaj oznacza tępą zgraję albo niewychowane towarzystwo, również przejawiające zachowania wandalizujące ("wpuścić bydło na salony…").

Przykład użycia: "Zobacz, bydlaku! To ich zabiłeś!" (nagłówek Fakt24)

***

Tym razem prócz standardowych słowników i encyklopedii wymienianych w poprzednich wpisach skorzystałam również z "Bestiariusza słowiańskiego" Pawła Zycha i Witolda Vargasa (Olszanica 2013).

  • Zaciekawiła mnie etymologia słowa „Buc”, z tego względu, że słyszałam wśród znajomych, że w dzieciństwie straszyło się je nie tyle „Bucem”, co „Puckiem”, a tu już skojarzenie z niemieckim „Putz”, o którym piszesz :)

    • To jest bardzo ciekawe! W różnych regionalizmach widać nieraz interesujące zjawiska, pozornie ze sobą niezwiązane. Muszę sprawdzić, może i nazwa Puck ma z tym coś wspólnego.

      • Ale chyba jednak jest to słowo bardziej kaszubskie.