Słownik inwektyw: dziwka i dzwoniec

Przed Wami kolejny wpis w ramach etymologicznego słownika inwektywa i określeń negatywnych. W dzisiejszym odcinku zajmę się dziwką i dzwońcem.

Dziwka, dziwkarz

Dziwa, dziwka, dziewa, dziewka, dziewica, dziewczyna, dziewczę, dziewoja – pierwotne znaczenie tych wszystkich określeń to – jak łatwo się domyślić – kobieta. Te słowa były kiedyś zupełnie neutralne.
Praindoeuropejski rdzeń *dhei, oględnie rzecz biorąc, jest związany z karmieniem piersią, a dosłownie oznacza… dojenie (no, niestety, tak mówią słowniki). A tak przy okazji – wyraz „dzieci” również ma ten rdzeń, więc wychodzi na to, że dziecko doi.
Dziewką, dziéwką (czyli dziwką) nazywano każdą dziewczynę, w tym córkę (XVI wiek); potem każdą niezamężną sługę, prostą dziewczynę z ludu (XVIII wiek); aż w końcu – kobietę rozwiązłą (XIX wiek), zdradzającą stałego partnera lub zmieniającą partnerów seksualnych. Stąd też dziwkarz – pogardliwe określenie mężczyzny często zmieniającego partnerki lub korzystającego z usług prostytutek.
Jak więc widzimy, dziewica i dziewka kiedyś były synonimami, a teraz stały się antonimami. A tak przy okazji zmienności języka – kiedyś obraźliwe było nazwanie kogoś kobietą (kob – chlew).

Przykład użycia:
usłużna wyszukiwarka pokazuje, że to prastare słowo pojawia się w wielu tekstach: w piosenkach, filmach, w rozważaniach ontologicznych, w kampaniach społecznych, a nawet na „romantycznych” koszulkach.

Dzwoniec

Może się kojarzyć przede wszystkim z dzwonnicą i dzwonem, ale jeśli poszperać głębiej, okazuje się, że to nazwa takiego ptaszka. Zapewne wzięło się od tego, że dźwięk przezeń wydawany skojarzył z dzwonkiem.
Słowem tym rubasznie i żartobliwie określa się mężczyznę, raczej z sympatią. Internetowe fora podają, że niektórzy zwracają się tak do psa, syna, wnuczka… Janek Kos ponoć mówił tak do Szarika z „Czterech pancernych”. Ja usłyszałam to określenie z ust nestora rodu w polskiej telenoweli. Zamiast rzucić „rozrabiaką”, „chuliganem”, „hultajem”, „nicponiem”, Lucjan Mostowiak powiedział: „Ty dzwońcu!”.

Przykład użycia:
„Jaskier, ty dzwońcu!” (cytat z Wiedźmina).

***

Źródła:
Słownik polszczyzny potocznej, Słownik języka polskiego,
słowniki etymologiczne: Brücknera, Borysia, Długosz-Kurczabowej.
Zygmunt Gloger, Encyklopedia staropolska, t. 2 (D-K).

Słownik inwektyw powraca! Dusigrosz, dyletant, dziad i dziwak

Wiem, wiem, dawno nie było słownika. Ale już wraca, powoli otrzepując się z kurzu. Kończymy hasła rozpoczynające się na literę D. Dziś dusigrosz, dyletant, dziad i dziwak.

Dusigrosz

Dusigrosz, jak wiadomo, jest synonimem skąpca, sknery, człowieka chciwego na pieniądze, żałującego, gdy ma wydać jakąś kwotę na siebie lubi nnych.

Słowniki etymologiczne w sprawie dusigrosza są – nomen omen – bardzo oszczędne w słowach, pewnie dlatego, że sprawa jest dość oczywista – ktoś dusi grosz w kieszeni, zaciska mocno pięść na pieniądzach, nie pozwala im oddychać. Nie jest skory do wydawania pieniędzy w ogóle – ani na siebie, ani tym bardziej na innych.

Przykład użycia:

"Centuś, sknerus i dusigrosz", czyli pełna emocji wypowiedź żony (internetowe wynurzenia są w ogóle ciekawym zjawiskiem socjologiczno-lingwistycznym).

Dyletant

Teoretycznie jest to dość łagodna inwektywa, ale w określonym kontekście może zaboleć. Zwłaszcza, jeśli ktoś chce być poważnie traktowany i uchodzić za znawcę i wyrobionego odbiorcę sztuki, a tymczasem zostanie nazwany amatorem.

Kopaliński podaje, że dyletant (od wł. dilletante) to właśnie amator, miłośnik sztuki, zajmujący się nią z amatorstwa, niezawodowo, niekiedy powierzchownie; laik o rozlicznych zainteresowaniach. Zna się trochę na wszystkim, ale na niczym dokładnie i do końca. Aspiruje do miana człowieka renesansu, ale jeszcze mu daleko.

Etymologia wiedzie nas ku łacinie: włoskie dillettare – lubować się pochodzi z łacińskiego delectare – nęcić, oczarować, zachwycać. Stąd też delicje.

Przykład użycia:

burzliwa dyskusja, w której padają słowa: „Ty architektoniczny dyletancie!

Dziad, dziadyga

Dziad i jego dziedzictwo

Mamy w polszczyźnie takie pary: dziad i baba, dziadek i babka, dziadziuś i babcia. Wbrew pozorom dziad niekoniecznie oznaczał ojca ojca lub matki. Mógł to być także stryj (ros. diadia). I otóż okazuje się, że spadek po dziadzie, czyli np. grunty, zagrodę, obejście i własność, zwano dziedziną – a stąd już blisko do dziedzica (potomka dziada), dziedziczki, dziedzictwa i generalnie dziedziczenia. Z kolei to, co przechodziło z ojca na potomków, zwano ojcowizną (ojczyzną).

Określenie „dziedzic” oznaczało później właściciela dóbr ziemskich, a obok „dziedziny” funkcjonowało też słowo „dziadowizna”. Zachęcające.

Skąd ten dziad?

Jest to wyraz ogólnosłowiański, podobnie jak inne z zakresu terminologii rodzinnej (mama, tata, baba, ciocia itd.). Językoznawcy już dawno orzekli, że taka podwojona dźwiękonaśladowcza sylaba jest przejęta z mowy dziecka i jest wspólna co najmniej dla języków słowiańskich. A i pewnie nie tylko.

Ale wróćmy do dziada. Zrekonstruowana prasłowiańska forma to *dědъ (w środku miękkie e, na końcu jer twardy, który wymawiano trochę jak bardzo krótkie y). Pierwotnie oznaczało to człowieka starego, zajmującego honorowe miejsce w rodzinie, a następnie ojca matki lub ojca.

Dawne znaczenie zachowało się w zwrotach:
z dziada pradziada,
dziad po mieczu,
nasi dziadowie.

Znaczeniowo blisko (a jednocześnie daleko) od dziada do dziedzica…

Być dziadem i pójść na dziady

Podsumowując, „dziad” to inaczej przodek. Ale inwektywa wzięła się z innego znaczenia – dziadem nazywano także starca, żebraka. Określenie „pójść na dziady” oznacza ni mniej ni więcej, tylko żebrać. Obserwujemy tutaj stopniową utratę znaczenia i poszanowania – od szanowanego przodka rodziny do żebraka.

Takie to smutne losy wyrazu, a podejrzewam, że wzięło się to z życia – nie treba czytać całych „Chłopów”, wystarczy jeden rozdział, by wiedzieć, co się działo ze starymi ludźmi, którzy już nie mogli pracować w polu.

Żebrzący dziad zakorzenił się w kulturze. Można poczytać o dziadach wędrownych, kalwaryjskich albo posłuchać pieśni dziadowskich.

Nie tylko stary żebrak…

Inne znaczenia to chociażby: dziady – duchy przodków (białoruskie znaczenie spopularyzowane przez jakiegoś poetę), a dziadek – przyrząd do tłuczenia orzechów. O deprecjacji dawnego dumnego miana świadczy też to, że „dziady” mówi się na szczególnie „czepliwe” rośliny (owoce i krzaki jeżyn, kwiaty łopianu). Kiedy mówimy, że ktoś uczepił się jak rzep psiego ogona, to ten rzep nazywany jest też dziadem. Na własne uszy słyszałam.

Dziad kreatywnie

Kreatywność słowotwórcza Polaków zawsze mnie urzeka. Zwłaszcza, że mamy do czynienia z wyrazami ekspresywnymi, wyrażającymi uczucia, stosunek do kogoś.

Jest dziadzia, dziadzio, dziadunio, dziaduś, dziadziuś, dziadulo, dziadunio, dziadolo; ale z drugiej strony jest też dziadyga i dziadzisko.

Jest dziadówka – tak mówi się pogardliwie o biednej kobiecie, żebrzącej, chodzącej po prośbie.

Są czasowniki: dziadować (chodzić po prośbie) i zdziadzieć (stawać się dziadem).

Jest też „dziadostwo” – w XIX wieku mówiono tak o żebrakach, ludziach stojących nisko w hierarchii społecznej.Formant -stwo świadczy o tym, że nazwa dotyczy grupy ludzi. Teraz określenie „ale dziadostwo!” dotyczy raczej jakiejś nietrwałej rzeczy.

Nie można również zapomnieć o frazeologizmie „stary dziad”, wierszyku „Siała baba mak, nie wiedziała jak, a dziad wiedział…” itd., a także o powiedzeniach „Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu” czy „Gadu, gadu, stary dziadu!” Tę ostatnią frazę szczegółowo opisuje Bralczyk: „dziada się tu nie tylko ucisza, lecz do tego wielorako lekceważy. Samo mówienie do dziada, że dziad, jest mało kurtuazyjne. A tu jeszcze odmienia się tym gorszym, wschodnim wołaczem dziadu. Tak się dziada pozbywamy. Spieprzaj dziadu. Choć, jak pomyśleć, to dziadzie nie jest takie znowu lepsze”.

Przykład użycia:

Wszystkim zapewne przychodzi na myśl sławetne „Spieprzaj, dziadu”!

Ale mogę dodać też dramatyczne wyznanie kobiety: „Syn mojej siostry udaje pana, a w głębi duszy to dziad!” http://f.kafeteria.pl/temat/f4/syn-mojej-siostry-udaje-pana-a-w-glebi-duszy-to-dziad-jeszcze-mam-brata-idiote-p_4736590

Ps. A tak dla ciekawskich – ciocia pochodzi od greckiego téthe (babka) i tethis (ciotka), a potem prasłowiańskiego teta, o czym pisałam tutaj.

Dziwak, dziwoląg

Oczywiste, że te słowa pochodzą od określenia, że ktoś jest dziwny. Ale to, że ktoś jest dziwny, nie oznaczało od razu czegoś negatywnego. Kiedyś ktoś dziwny był raczej godzien podziwu.

Cofnijmy się nieco w czasie. Słowo dziwak pochodzi z 1500 roku, ale „dziwić się” jest prasłowem, czyli występował w języku prasłowiańskim (cerk. diw i diwo, diwiti sę), i oznaczał „patrzeć”, stąd czeskie diwadlo – teatr. Wywodzi się od cząstki diw-, czyli jaśnieć, która łączyła się znaczeniowo z nazwami bogów (lit. diewas, ind. dēwa, łac. deus – bóg i divus – boski). Nic, co mogłoby wzbudzać śmiech czy drwinę.

Dawniej „dziwny” to raczej osobliwy, niezwykły, cudowny, godny widzenia, podziwu; budzący podziw, zdziwienie, zadziwiający.
Obecnie mamy całą masę tzw. derywatów, czyli określeń pochodnych od słowa „dziwny”: dziwić, dziwować się, dziwaczyć, dziwaczeć, wydziwiać, podziwiać; dziwaczny; dziwak, dziwoląg (ktoś, kto ulągł, czyli urodził się dziwny), dziwaczka; dziwowisko, dziwactwo, podziw. To wszystko są słowa pokrewne, pochodące od jednego pnia.

Natura ludzka jest osobliwa: coś, co najpierw człowiek podziwiał, teraz uznaje za godne pogardy.

Przykład użycia:

najpierw łagodny, bo kaczka Dziwaczka,

a tutaj ostrzejszy: „Dziwolągi, potwory, monstra…

***

Źródła:

Słownik języka polskiego (wersja papierowa i internetowa) oraz słownik Doroszewskiego,
J. Bralczyk „500 zdań polskich” s. 124,
"Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych" Kopalińskiego,
słowniki etymologiczne: Brücknera, Borysia, Długosz-Kurczabowej.

Słownik inwektyw: dupa, dupek, dupa wołowa

Mam nieodparte wrażenie, że niewiele jest w polszczyźnie wyrazów o tak szerokim zastosowaniu. Przekonałam się o tym, przekopując wiele stron słowników, robiąc furę notatek. Wielokrotnie podchodziłam do tego wpisu i kończę go już kolejny raz. Może tym razem się uda.

Wpis jest kolejną częścią słownika inwektyw. Poprzednie hasła znajdziecie tutaj.

Dupna etymologia

Etymolodzy są zgodni: dupa pochodzi od słowa „dziupla”. Widzicie podobieństwo?

Dupło, dziupło, dupla, dziupla, dupa – to słowa oznaczające wydrążenie, wypróchniałość, dziurę, rysę. W XIII w. dupną mogiłą nazywano wydrążony, próżny, głęboki, niewypełniony grób.

Stąd też nie dziwi, że o drzewach wypróchniałych mówiono: dupne, dupiaste, dupniaste.

O tym, że słowo było całkiem neutralne, świadczą też częste nazwy osobowe, np. nazwisko Dupa czy Dupka, oraz nazwy miejscowości.

Głęboko w jamie…

Czy „dupa” istnieje w innych językach słowiańskich? Tak. Prasłowo *dhoup (czy też *dhoupa) oznaczało tyle co głęboki, a ogólnosłowiańskie doupa to właśnie zagłębienie, jama, dół, nora. Znaczenie słowa poszło w stronę „tyłka” tylko w języku polskim, bułgarskim i serbskim, bo np. czeskie doupnak to dziki gołąb, ukraiński odpowiednik „dupy” oznacza prócz pośladków także tępy koniec jajka, tylną część łodzi i dolną część słupa, a słoweński określa dół, norę, jamę, zagłębienie w ziemi czy jaskinię. Bułgarskie dúpka to otwór, dziura, dół, jama, wnęka.

W XV w. w Polsce zaczęto używać słowa „dupa” jako eufe*mizmu słowa „rzyć” (pośladek, tyłek, anus), ale także (od XVIII w.) jako określenia żeńskich narządów płciowych (cunnus), na równi z tak ciekawymi słowami, jak „kiep”, „pizda”, „picza” (jest sporo frywolnych staropolskich wierszyków nieprzebierających w słowach, których czytanie rumieni co wstydliwsze studentki polonistyki).

Obelżywa strona dupy

Brückner pisze, że słowo to „służy przezwiskom dla niedołęg wszelakich”.

Dupa – mężczyzna

Według wszelkich zapisów słownikowych oraz zgodnie z praktyką językową „dupa” to człowiek niezaradny, ślamazarny, mało energiczny, bezwolny, oferma („jak dziecko dorośnie, powie, że tata był dupa” to przykład ze „Słownika polszczyzny potocznej”).

Dupa wołowa – znaczenie to samo: człowiek do niczego, nie potrafiący nic zrobić; safanduła, fajtłapa, nieudacznik. Być może sformułowanie pochodzi od Rosjanina Wołowa, ale ta historia jest owiana tajemnicą i chyba raczej stanowi mit o „dupie Wołowa”. W każdym razie przyjęło się w języku.

Dupa z uszami – niezdara, niedorajda, maminsynek.

Dupek to człowiek lekceważony lub pogardzany.

Dupek żołędny to karta o niewielkiej wartości (konkretnie walet trefl), stąd taka obelga oznacza kogoś pogardzanego i lekceważonego z powodu swej głupoty czy niezaradności.

Dupol, dupuś, dupowaty – człowiek niezaradny, głupi i naiwny, oferma.

Dupowłaz – ktoś, kto zabiega o czyjeś względy, podlizuje się. W niektórych kręgach zwany brązowym językiem.

Dupeusz – człowiek niezaradny pod względem seksualnym.

Dupoman – człowiek, który ma duże potrzeby seksualne i lubi uprawiać seks.

Dupa – kobieta

Nazwanie kobiety „dupą” ma zupełnie inne znaczenie.

Dupa, dupeczka, dupeńka, dupcia to młoda, atrakcyjna kobieta, zwłaszcza pod względem seksualnym („sprowadzę dupy ze stolicy”, „nie ma co myśleć o dupeczkach”).

Czyjaś dupa – to w niektórych kręgach określenie czyjejś dziewczyny.

Dupodajka – kobieta, która chętnie współżyje z przygodnymi mężczyznami.

Inne określenia

Jak już wspomniałam wyżej, dupa – to wulgarne określenie pośladków („jakbyś się nie kręcił, to masz dupę z tyłu”) albo żeńskiego narządu płciowego („chętnie daje dupy”).

Dupsko – zgrubienie od „dupa”.

Dupiata, dupiasta, dupczasta – o kobiecie szerokiej w biodrach. W zasadzie dupiastym czy dupiatym można nazwać również mężczyznę o szerokich biodrach i dużych pośladkach.

Nogi to inaczej mówiąc „słupy do podpierania dupy”.

Dupa we frazeologii

Słowo „dupa” zadomowiło się we frazeologii polskiej. Oczywiście wszystkie podane przykłady są uznawane za wulgarne, dosadne albo co najmniej lekceważące. Wszystkie także istnieją w języku i są dość często używane. Prawdopodownie znacie ze słyszenia większość z przedstawionych poniżej przykładów.

Stosunki międzyludzkie

Jest wiele określeń, zwrotów, porównań i sformułowań odnoszących się do różnych aspektów życia codziennego i serdecznych stosunków międzyludzkich:

ktoś może kogoś w dupę pocałować, niech ktoś pocałuje kogoś w w dupę – nie można komuś nic zrobić ani zaszkodzić; niech ktoś nie liczy na to, że uzyska od kogoś to, czego chce,

ktoś może coś sobie wsadzić w dupę/do dupy – z niechęcią, lekceważeniem o czymś proponowanym, oferowanym, co nie przedstawia dla kogoś wartości, nie wzbudza zainteresowania,

mieć coś/kogoś (głęboko) w dupie – lekceważyć, nie przejmować się, nie interesować się, zupełnie o coś/kogoś nie dbać, nie liczyć się z kimś/czymś,

niech ktoś się ugryzie w dupę – o kimś, kogo mówiący ignoruje w danym momencie,

niech ktoś się ugryzie w dupę z czymś/kimś – mówiący ignoruje kogoś w danym momencie z powodu kogoś/czegoś,

niech ktoś wsadzi sobie coś w dupę – odmowna reakcja na czyjąś propozycję,

kit/kij komuś w dupę – mówiący ignoruje kogoś, wyrażając swoje niezadowolenie z powodu odmownej reakcji na coś,

coś wisi komuś u/koło dupy – coś kogoś nie obchodzi,

własna/swoja dupa – obiektem zainteresowania mówiącego jest tylko on sam ("interesuje go tylko własna dupa"),

w dupę tam! – nieważne; mówiącego to nie obchodzi,

dać dupy – zrobić coś niewłaściwie, skompromitować się, postąpić bez godności, upodlić się, zdradzić swe ideały dla jakichś korzyści, zeszmacić się,

zabierać się do czegoś od dupy strony – odwrotnie, źle, od końca, nie po kolei,

robić dupę z gęby/z gęby dupę – nie dotrzymać słowa, zaprzeczać temu, co się wcześniej powiedziało,

do dupy/w dupę z czymś/kimś – mówiący oceniając coś lub kogoś bardzo źle, daje do zrozumienia, że nie chce o tym mówić,

ktoś daje dupy – łatwo się poddaje, rezygnując z osiągnięcia celu,

dupa Jasiu/Jaś – nieprawda; mówiący nie wierzy w to, co ktoś powiedział,

ktoś gryzie się w dupę – jest zły na siebie z jakiegoś powodu,

coś ugryzło kogoś w dupę – ktoś jest w złym humorze,

mieć kij w dupie – nie mieć dystansu lub poczucia humoru,

ktoś zmoczył/umoczył dupę – nabawił się kłopotów, stało się coś złego,

na dupie bez szmalu – ktoś stracił wszystkie pieniądze,

chronić czyjąś dupę – chronić kogoś przed kłopotami,

siedzieć komuś/gdzieś jak wrzód na dupie – ktoś jest dla kogoś męczący,

truć komuś dupę – zawracać komuś dupę, przeszkadzać,

zawracać komuś dupę (czymś) – zajmować kogoś czymś, zaprzątać kogoś czymś, niepotrzebnie, przeszkadzać, być natrętnym,

ktoś trzęsie dupą – boi się czegoś,

trzymać się mocno czyjejś dupy – ktoś dobrowolnie podporządkowuje się komuś,

żal dupę ściska – ktoś żałuje czegoś,

coś cieszy dupę – ktoś jest z czegoś bardzo zadowolony,

zalany/pijany w dupę/w trzy/cztery dupy – mocno pijany,

ból dupy – ktoś daje do zrozumienia, że coś go uwiera, przeszkadza mu, nie daje spokoju,

dupnąć – uderzyć, zderzyć się z czymś, huknąć, wybuchnąć, eksplodować; coś uległo uszkodzeniu, rozbiło się,

nogi komuś z dupy powyrywać – pogróżka: mocno zbić,

dostać po dupie/w dupę – zostać zbitym, zwłaszcza po pośladkach,

wziąć kogoś za dupę – zacząć zdecydowanie kierować czyimś postępowaniem, zastosować środki przymusu, wziąć kogoś w ryzy,

nogi komuś z dupy powyrywać – rodzaj pogróżki, zapowiedź dotkliwego ukarania kogoś; groźba, że ktoś zrobi komuś coś złego,

wziąć dupę w troki – odejść skądś, wyruszyć dokądś,

wziąć kogoś za dupę – zastosować środki przymusu, starać się nauczyć dyscypliny,

ktoś daje komuś po dupie/w dupę – ktoś robi coś, by pokazać swoją przewagę nad kimś innym („dał im w dupę tym zakazem”),

coś daje komuś po dupie/w dupę – coś unieszkodliwa kogoś (czasem te definicje słownikowe są bardzo enigmatyczne),

dobierać się komuś do dupy – stara się kogoś unieszkodliwić,

trzymać kogoś za dupę – pilnować kogoś, narzucać dyscyplinę,

kopa komuś w dupę – należy zachować się brutalnie w stosunku do kogoś,

w dupę kogoś! – wezwanie do walki,

niech ktoś zabiera swoją dupę – niech ktoś się wynosi,

w dupę kopany/jebany/pierdolony – obelga wyrażająca negatywny stosunek do kogoś,

niech ktoś idzie w dupę/do dupy z czymś/kimś – mówiący chce, by ktoś przestał mówić o kimś/czymś,

niech ktoś siedzi na dupie – mówiący nie chce, by ktoś zareagował na to, co się dzieje,

włazić, wskakiwać komuś do dupy – schlebiać, nadskakiwać komuś, traktować z przesadną uprzejmością,

całować kogoś w dupę – podlizywać się,

ktoś wchodzi komuś w dupę z poślizgiem/bez mydła – podlizuje się komuś,

ktoś liże komuś dupę – podlizuje się komuś,

robić komuś koło dupy – skrycie działać na czyjąś niekorzyść, obmawiać, psuć komuś opinię,

obrabiać/obsmarować komuś dupę – obmawia kogoś, mówi o kimś źle.

Duperelki

Wśród frazeologizmów zawierających słowo „dupa” jest wiele określeń drugiego człowieka albo jakiejś rzeczy:

komuś brakuje drugiej dupy do srania – ktoś ma zaspokojone wszystkie potrzeby,

ktoś wyżej dupy nie podskoczy – nie jest zdolny zrobić czegoś, co przekracza jego możliwości,

ktoś wyżej sra niż dupę ma – o kimś zarozumiałym, mającym zbyt wysokie mniemanie o sobie,

wygląda jak dupa/pół dupy zza krzaka – wygląda dziwacznie, śmiesznie albo źle,

ktoś ma piórko w dupie – nie potrafi przebywać dłuższy czas w tym samym miejscu,

ktoś ma w dupie robaki – o kimś niespokojnym,

coś jest takie, że można to o dupę/o kant dupy potłuc/rozbić/pobić – złe, marne, do niczego, bez żadnej wartości,

coś, ktoś jest do dupy – złe, marne, nie spełnia oczekiwań, nieudane, do niczego się nienadające, nic niewarte,

do dupy (z czymś, kimś) – o czymś mało wartościowym, nieprzydatnym, do niczego,

o dupie Maryni – mówić o niczym, o błahostkach, głupstwach,

duperela, duperelka – rzeczy mało ważne, nieistotne; drobne przedmioty,

duperele – głupstwa, brednie, niedorzeczności,

jak z koziej dupy trąba – ktoś zupełnie nie nadaje się do tego, o czym mowa,

gdzie psy dupami szczekają – na końcu świata,

dupny – dotyczący czegoś związanego z dupą – dupne figury, sprawy dupne,

jak jasna dupa – bardzo,

(gdzieś, od kogoś) pachnie jak z dupy Kachnie – ktoś brzydko pachnie,

ciemno jak w dupie u Murzyna – bardzo ciemno.

Dupa a lenistwo

Dupa we frazeologii łączy się z lenistwem:

podnieść/ruszyć dupę – wstać, podnieść się, wyruszyć dokądś (ale też: wziąć się za robotę),

ktoś leży do góry dupą – nic nie robi,

ktoś siedzi na dupie – jak wyżej,

ktoś nawet nie raczy ruszyć dupą – jest całkowicie pozbawiony woli działania,

niech ktoś ruszy dupą/dupę – niech zacznie coś robić,

podnieść dupę – wstać.

Dupa a seks

Są także frazeologizmy związane z seksem:

ktoś daje komuś dupy – pozwala na stosunek seksualny/podlizuje się komuś, jest uległy względem kogoś,

ktoś chodzi na dupy – o mężczyźnie, który udaje się gdzieś, by zaspokoić swój popęd seksualny (jaki eufemizm!),

ktoś kręci dupą – kokietuje ruchami bioder i pośladków,

dawać dupy, w dupę ładować, dupczyć – odbywać stosunek seksualny,

ktoś dosiadł czyjejś dupy – o współżyciu seksualnym,

odmawiać komuś dupy – odmówić stosunku,

dupczyć – współżyć seksualnie.

Powiedzenia

Interesujące, że podobne sformułowanie może oznaczać zarówno „tak”, jak i „nie”:

nie ma dupy – komentarz do czyjejś wypowiedzi; z całą pewnością; wyrażenie pewności, że stanie się coś, co mówiący sugeruje,

nie ma dupy we wsi – na pewno nie; to, o czym była mowa, jest niewykonalne.

Dupa występuje także w powiedzeniach.

I Herkules dupa, kiedy ludzi kupa – nie można pokonać znacznie liczniejszego przeciwnika.

Oczy chcą, a dupa nie może – o kimś bardzo łakomym („Zjedz jeszcze trochę – oczy chcą, a dupa nie może…”).

Wszystko kręci się wokół dupy – czyli seks jest źródłem kłopotów, wojen, bogactwa itd.

Nie widziała dupa słońca – to powiedzonko znane w okolicach, z których pochodzę; to taka kpiarska i rubaszna wersja: „Co ty nie powiesz?”.

I oczywiście przekleństwa:

Dupa blada!

Dupa zbita!

Jasna dupa!

Kurza dupa!

W dupę!

W dupę jeża! (dlaczego akurat jeża?)

Zimna dupa!

Ciekawostki

Dupka to pierwsza lub ostatnia kromka chleba.

Dupek, dupek, dupnik – gra w karty oraz jedna z figur (walet).

Papier toaletowy jest także nazywany papierem do dupy.

W gwarze uczniowskiej dupa blada to brzydka dziewczyna, a dupą z uszami nazywa się tchórza.

W „Słowniku gwar przestępczych” wspomniane jest tzw. „granie o dupę” (przegrany staje się homoseksualistą biernym), „dupa” to inaczej odsiadka za pobicie lub zgwałcenie kobiety; „dupak”, „dupek” to szef prokuratury, a „dupniak”, „dupik” to gra więzienna polegająca na biciu w pośladki więźnia z zawiązanymi oczami. Sutener nazywany jest „dupniakiem” lub „przydupnikiem”, zaś sformułowanie „za dupę rąbać”, „na dupnika”, „robić gościa z dupki” oznacza kradzież czegoś z tylnej kieszeni.

Eufemizmy, czyli jak mówić, żeby nie powiedzieć „dupa”

Wśród dość licznych eufemizmów są powszechnie nam znane, np. cztery litery, pupa, siedzenie, kuper, kuperek, tylna część ciała, zadek, tyłek, tył. Z ciekawszych wynotowałam:

ad suas dupas – na swojej dupie, przykład makaronizowania łacińsko-polskiego,

dupencja – żartobliwe nawiązanie do wyrazów pochodzenia obcego o poważnym znaczeniu, np. „magnificencja”,

twarz tylna,

antresola,

dupina (zdrobnienie),

dupło,

pierwsza krzyżowa,

anatomiczna wypukłość,

odwrotna strona,

półłanki,

część ciała, która nie nosi już miana pleców,

gdzie słońce nie dochodzi,

część ciała, która w lecie też jest biała,

miejsce, gdzie zrastają się nogi,

tam, gdzie się zwykle nogą bije,

sempiterna – taki żart szkolny, kiedy jeszcze uczniowie uczyli się łaciny (dostał kopa w sempiternę).

***

Przykłady użycia:

"Mam cię w dupie!" (z pewnego znanego filmu),

„Trochę z niego dupa” (dowcipny komentarz na forum związanym z pewnym aktorem),

"Ale z ciebie dupa", czyli komplementy nastolatków.

***

Źródła:

Słowniki etymologiczne Borysia, Brücknera, Bańkowskiego,

Słownik eufemizmów, o którym pisałam tutaj,

„Słownik języka polskiego” PWN,

„Słownik frazeologiczny współczesnej polszczyzny”, red. S. Bąba, J. Liberek, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2002.

"Słownik polszczyzny potocznej",

"Słownik polskich przekleństw i wulgaryzmów".

„Słownik gwar przestępczych”,

hasło z Wikisłownika,

językoznawczy blog Kasi.

Słownik inwektyw: dureń i durak

Czytając ten wpis, dowiecie się, dlaczego zakochani durnieją i co ma z tym wspólnego pewna trucizna. Zapraszam na kolejną odsłonę Słownika inwektyw, poświęconemu słowu "dureń".

Najpierw definicja.

Obecnie „dur” jest terminem medycznym. Ta ostra choroba zakaźna objawia się gorączką, zamroczeniem umysłu, obłędem, odurzeniem. Znana również jako tyfus, dur brzuszny, dur plamisty czy też dur powrotny.

Ale ten termin oznaczał też dawniej głupotę, zapewne dlatego, że pacjent chorujący na dur, czyli odurzony, zachowywał się nieracjonalnie, nielogicznie, jak szalony. Znalazłam też informację, że dawniej durem nazywano truciznę wywołującą odurzenie, obłęd.

W dialektach słowo „dur” oznacza upór, krnąbrność; głupotę, niedorzeczność, fanaberie, szaleństwo, łobuzerstwo. Ukraińskie dur ma trochę inny zestaw znaczeń – zamroczenie, odurzenie, kaprysy, fochy, figle.

Czy dureń jest wściekły?

Słowo „dur” do polszczyzny przeszło prawdopodobnie z rosyjskiego i ukraińskiego, przy czym znane i używane jest także w innych językach słowiańskich. Durný pierwotnie oznaczało mniej więcej: płoszący się, lękliwy, gniewny, skłonny do gniewu, głupi. Ruskie durnój (akcent na ostatnią sylabę) to inaczej zły, niedobry, wulgarny, naganny, karygodny, brzydki, wstrętny. Znaczenie potoczne i przyjęte w dialektach obejmuje jeszcze inne negatywne aspekty: głupi, przygłupi; szalony, wściekły, chory, dziki, nieokiełznany; zepsuty, zatęchły, stary, zniszczony.

Kilka słów o etymologii: prasłowiańska zrekonstruowana forma *durь pochodzi z praindoeuropejskiego *dheṷ-r i oznacza szał, krnąbrność, upór. Prasłowiański przymiotnik *durьnъ analogicznie określa coś burzącego się, wzburzonego, pobudzonego, otumanionego czymś, gniewnego, wściekłego, szalonego. Od XVI w. w języku polskim funkcjonuje przymiotnik „durny”, czyli niemądry, nierozsądny, głupi, szalony.

Zdurniał, odurzył się czy zadurzył?

Jest wiele innych form pochodzących od „duru”. Przede wszystkim rzeczowniki „dureń”, „durak”, „durnota”, przymiotniki „durny” i „durnowaty” (czyli głupawy, jak odurzony). Ale jest też w polszczyźnie dawnej i współczesnej moc czasowników. Przypatrzmy się zatem:

durnieć – stawać się głupim, głupieć, tracić sprawność umysłową i równowagę psychiczną;

durzyć – wprowadzać w błąd, oszukiwać, zwodzić, tumanić, oszałamiać; w dialektach oznacza: judzić, podjudzać (np. podhalańskie zdanie „Psy durzą” znaczy, że dokuczają szczekaniem);

durzyć się – oszukiwać się, tumanić się, mamić się, zwodzić, zawracać głowę, kochać się w kimś; stąd zadurzyć się, które przecież oznacza zakochać się, zawrócić sobie kimś głowę;

odurzyć się – spowodować utratę świadomości, niewrażliwość na ból, zamroczyć się;

durować (dawny czasownik, używany w XVI w.) – nie być przy zdrowych zmysłach, hulać, szaleć, dokazywać, mieć fantazję; być hardym, zuchwałym, pysznić się;

durzeć (dawny czasownik, używany w XVIII w.) – tracić świadomość, wpadać w osłupienie.

Zatem dureń zachowuje się jak szalony, niespełna rozumu, jest oszołomiony i nie do poskromienia. Przynajmniej takie odcienie znaczeniowe tutaj można zauważyć. Dzisiaj dureń (a także durak) to po prostu ktoś głupi. Lekceważąco mówi się tak o mężczyźnie bezmyślnym, ograniczonym umysłowo, nienteligentnym.

Ciekawostka: słowo „dureń” oznacza zarówno głupca, jak i grę w karty.

Przykłady użycia:

Awantura w sądzie: „ty durniu”,

pytanie retoryczne "Gdzie ty durniu się w ogóle pakujesz?"

"Ja kudłaty, durnowaty", czyli stałe powiedzonko pewnego diabła z filmu familijnego (sic!).

Źródła:

jak zwykle korzystałam ze stałego zestawu słowników etymologicznych: Borysia, Brücknera, Długosz-Kurczabowej oraz Bańkowskiego, a także ze "Słownika polszczyzny potocznej" Anusiewicza i Skawińskiego.

***

Następny odcinek w całości poświęcony będzie słowu „dupa” oraz jego derywatom, czyli wyrazom od niego pochodzącym. Obraźliwego materiału jest bez liku. Już zacieram ręce, kwapiąc się do pracy!

Drągal i dres. Słownik inwektyw

W dzisiejszym wpisie m.in. o tym, jaka obelga łączy wzrost ze wzwodem i dlaczego według etymologii dres jak najbardziej może panować na dzielni.

Drągal

To dość łagodne określenie, aczkolwiek jeżeli ktoś ma kompleksy związane ze swoim wzrostem, to po usłyszeniu tego słowa może czuć się urażony. "Drągal" oznacza przede wszystkim wysokiego i niezgrabnego mężczyznę albo dorastającego chłopca, a opiera się na porównaniu do wysokiego drzewa, kija czy prętu.

Otóż „drąg” jest ogólnosłowiańskim słowem, a jego zrekonstruowana forma to *drǫgъ – co oznacza pręt, gruby i długi kij. Być może pierwotnie był to rodzaj oszczepu czy włóczni (według Bańkowskiego) albo podpora, słup, coś podtrzymującego (to Boryś). Z kolei Brückner wspomina, że drągiem czy drągalem nazywa się chłopca, sługę. Może dlatego, że na służbie stoi się na baczność.

Formant -al dodany do neutralnego słowa „drąg” dodaje odcienia ekspresywnego i pejoratywnego (podobnie jak np. w wyrazie "brzydal") i tworzy zgrubienie (nazwę augmentatywną), czyli przeciwieństwo zdrobnienia (inaczej mówiąc nazwy deminutywnej).

Doroszewski podaje jeszcze ciekawe zgrubienie: „drągalisko”. Nie słyszałam, żeby ktoś go używał w XXI w.

Oprócz pierwszego znaczenia wyraz „drągal” funkcjonuje w mowie potocznej jako określenie wzwodu (spotkałam w internecie sformułowania: niechciany czy też poranny drągal; por. chociażby ten temat na forum i ten fanpage – przemilczę tutaj kwestię rzucającego się w oczy błędu językowego).

"Słownik gwar przestępczych" pod hasłem "drąg, drążek" podaje trzy znaczenia: łom, ręka i penis. Stąd np. poetycka metafora „ćwiczenia na drążku” oznaczająca onanizm.

Przykłady użycia:

Ejże! ty drągalu!… (przykład trochę stary, bo z Moliera, ale uważam, że zawsze warto sięgać do literatury).

A skoro o literaturze – u Diderota też znajdziemy to słowo.

"Spróbuj no, ty drągalu" (z bajki o dużym i małym krasnalu).

"Ty drągalu" zdarza się także w klasycznym hejcie internetowym.

Źródła:

Słowniki etymologiczne Borysia, Brücknera, Bańkowskiego, "Słownik gwar przestępczych" K. Stępniaka, "Zarys słowotwórstwa polskiego. Słowotwórstwo opisowe" R. Grzegorczykowej, hasło w słowniku Doroszewskiego, hasło w Miejskim słowniku slangu i mowy potocznej, hasło w SJP.

Dres, dresiarz

Wiadomo, dres to (według skrupulatnej słownikowej definicji) ciepły kostium treningowy składający się z bluzy i długich spodni. Ale dresem można też potocznie nazwać osobnika, który jest w tenże kostium przyodziany i należy do określonej subkultury (i nie chodzi tutaj o rzeszę sportowców). „Dres” w tym drugim znaczeniu to skrócona forma określenia „dresiarz”.

Z tym określeniem wiąże się wiele stereotypów: mężczyzna umięśniony, bez karku, łysy lub krótko obcięty, niezbyt lotny, ale zawsze chętny do bitki. Ma ograniczony zasób słownictwa, ale wiemy wszyscy, że jego siła argumentu nie tkwi w słowach.

Etymologia jest może nieskomplikowana, ale zaskakująca. Samo słowo „dres” pochodzi z angielskiego dress – strój, ubiór, kostium, a to od starofrancuskiego dresser i drecier, które ma wiele znaczeń, m.in. przygotować się, przygotować stół, serwować, wyprostować, kierować. Wspólnym przodkiem tego wyrazu jest łacińskie słowo directus (imiesłów od dirigere, czyli kierować). Od tego też pochodzą np. dyrektywa i dyrektoriat.

W świetle tych rozważań dres jako król dzielni nabiera szczególnego znaczenia.

Przykłady użycia:

Antropologiczne rozważania nastolatków na temat, czy dres jest człowiekiem.

Pod tym linkiem znajdziecie klasyczny przykład internetowego obrażania bliźniego. Zastosowano słowo „dres” w wołaczu i ubarwiono je ekspresywnym określeniem uznawanym za wulgarne.

Źródła:

„Słownik etymologiczny” Bańkowskiego, „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” Kopalińskiego, Online etymology dictionary, hasło w Miejskim słowniku slangu i mowy potocznej.

***

W następnym słownikowym wpisie dowiecie się m.in., dlaczego zakochani durnieją.

Diabeł, dno, drań. Etymologiczny słownik inwektyw

Co drań ma wspólnego z gnojem? Co łączy dno i dupę? Kto to są diasi?

W dzisiejszym odcinku etymologicznego słownika obelżywości i określeń negatywnych omówię dwa słowa upokarzające, a jedno nieco magiczne i przez to często przeinaczane. I od tego ostatniego zaczniemy.

Diabeł

Diabeł to w chrześcijaństwie zły duch, szatan, czart, demon, anioł ciemności. W języku mówionym (pisanym pewnie też) oraz gwarach to słowo przybierało różne formy: djabeł, djobeł, diaboł, djaboł, dyjaboł, dyjabeł, diacheł, diachel, deboł, debeł, dias, diasek. Brückner pisze o tym w sposób nader zachwycający:

najzwyklejszy to wykrzyk w najrozmaitszych kształtach: duchowieństwo sarkało daremnie na to „wzywanie” djabłów; dla niepoznaki odmieniano słowo djacheł, diasek.

Słowo „diabeł” zostało zapożyczone ze staroczeskiego diábel, które przyszło z łaciny (diabolus) i greki: diábolos – pierwotnie oznaczającego oszczercę, potwarcę, obmówcę; to z kolei pochodzi od dia-bóllein – przewracać, przerzucać. Czyli diabeł to ktoś, kto obala, zmienia, przeinacza, kłamie, burzy ustalony porządek.

Samo pojęcie diabła, jak i jego nazwania (szatan, lucyper, jancykryst, korfanty, bies, czart) przyszły do Słowian wraz z chrześcijaństwem, chociaż słownik Bańkowskiego podaje, że sam wyraz pojawia się w literaturze w czasach przedchrześcijańskich (u Arystotelesa i Pindara w znaczeniu: oszczerca).

Słowo „diabeł” długo należało do terminologii kaznodziejskiej i języka kościelnego, np. w kazaniach z XIV w. występuje jako określenie negatywne:

(…) iżby onego krola dyjaboła nie naśladował.

Długosz-Kurczabowa zwraca uwagę na liczne plastyczne wyobrażenia tej istoty, a także na wtórne znaczenie – uosobienie z diabłem wszystkiego, co złe. W mowie potocznej wzywanie imienia diabła stanowiło tabu – ale za to funkcjonowały inne, potoczne nazwy złych mocy. Jako eufemizm przyjął się choćby „dias”: Do diaska! Niech to diasi! Po kiego diaska!

Ciekawym zjawiskiem jest tutaj rozbudowana frazeologia: słowo „diabeł” jest używane jako przekleństwo (diabli nadali… co u diabła? do diabła!), okrzyk gniewu i złości (niech to diabli! do diabła!). O kimś bardzo złym mówi się, że jest to istny diabeł, diabeł rogaty, diabeł prawdziwy. Ale nazwanie kogoś „diabłem” nie musi dotyczyć negatywnych cech charakteru. Ktoś z wyglądu również może być porównany do tej istoty: brzydki jak diabeł. Z kolei „diabeł wenecki” to określenie postaci dziwnej, poczwarnej, „diabelec” zaś – to człowiek dziwaczny, cudak. „Diablicą” nazywa się nieraz złą kobietę, a „półdiablę” to istota podobna do diabła, zwykle jakieś niesforne dziecko. „Istny diabeł” czy „drugi diabeł” to metafory oznaczające figlarza, trzpiota. „Diabłem wcielonym” rubasznie określa się kogoś nieokiełznanego, kogo nie można poskromić, podporządkować sobie, opanować.

Słowo jest ciekawe również ze względu na przekształcenia słowotwórcze. Prócz wymienionych wcześniej gwarowych wersji oraz zdrobnień od „diabła” powstały również takie wyrazy jak: diabelstwo, diabelny, diabelski.

Ciekawostka z gwary więziennej: „djabłem” (tak!) nazywa się prokuratora, dozorcę, złodzieja okradającego piwnice albo też ksiądza (wyrąbałem diabła = okradłem księdza). Pewnie przez czerń sutanny.

Ciekawoska regionalna: Diablakiem nazywa się Babią Górę, najwyższy beskidzki szczyt. Nazwa wiąże się z pewną legendą, której diabeł jest istotną częścią.

Przykłady użycia jako obelgi:

„Putin to diabeł” wypowiedź dla TVP,

dramatyczne wyznanie rodzica: „Moje dziecko to diabeł wcielony”.

Źródła:

A. Kurka, „Słownik polsko-złodziejski z rozmówkami”, K. Stępniak, „Słownik gwar przestępczych”; trzy słowniki etymologiczne: Brücknera, Borysia, Bańkowskiego, „Wielki słownik etymologiczno-historyczny” Długosz-Kurczabowej, J. Anusiewicza i J. Skawińskiego, „Słownik polszczyzny potocznej”, M. Grochowskiego, „Słownik przekleństw i wulgaryzmów”, Diablak w Wikipedii.

***

Dno

Słowo istnieje w polszczyźnie od XV w. i oznacza najniższą warstwę, spód, dolną powierzchnię; spód naczynia, zbiornika; podstawę, fundament, podłogę. Metaforycznie można odnieść to słowo do kogoś lub czegoś i wtedy podkreślamy jego niski, baaaardzo niski poziom.

Wyrazem pokrewnym jest „denny”, a więc i „bezdenny”, spotykany zwłaszcza w określeniu „bezdenna głupota”.

Skąd się wzięło „dno” w języku polskim?

Słowo jest ogólnosłowiańskie, pochodzi jeszcze z prasłowiańszczyzny, a wyglądało wtedy następująco: *dъno (ten znaczek w środku to jer, który z czasem zanika albo zamienia się w tzw. e ruchome; widzimy je w formach pokrewnych: denko, denny). Formą wcześniejszą jest *dьbno, a praindoeuropejska zrekonstruowana forma to *dubno czy też *dhub-no ← *dheṷ-b- i *dheṷ-p- (znaczenie: głęboki, wydrążony). Widać podobieństwo choćby ze słowem deep (pochodzącym właśnie od praindoeuropejskiego *dheub).

Powyższa praindoeuropejska forma dała początek m.in. takim słowom jak „dziupla” i „dupa”, o czym już wkrótce napiszę więcej.

Wracając do dna jako obelgi – jest to pogardliwe określenie kogoś lub czegoś krańcowo złego, bezwartościowego, prezentującego najniższy poziom. Określa się tak człowieka albo stan, w którym się ktoś znajduje: sięgnął dna, znajduje się na dnie. Ten człowiek to dno. Jest pan dnem. Spotyka się określenia: „kompletne dno” czy „zupełne dno”. Ale dnem może być nowa płyta jakiegoś wykonawcy (jest taki stary dowcip: to już jest dno. A od spodu puka Mandaryna), książka czy film, ale także czyjeś zachowanie czy poglądy.

I dwie ciekawostki:

1. Dna to nazwa choroby, prawdopodobnie nazwa pochodzi od tego, że danego pacjenta bolała dolna część jamy brzusznej, jelita, tak jakby dno brzucha. Nazwa choroby powstała od bolącej części, teraz dną moczanową nazywa się zapalenie stawów.

2. Dno, denko w gwarze więziennej oznacza albo drobnego złodzieja, albo też homoseksualistę biernego, o którego niskiej pozycji w hierarchii pisałam przy okazji omawiania cwela.

Przykład użycia:

„Jest pan dla mnie kompletnym dnem i zerem” (cytat z tego wpisu na Facebooku).

Źródła:

K. Stępniak, „Słownik gwar przestępczych”, trzy słowniki etymologiczne: Brücknera, Borysia, Bańkowskiego, „Wielki słownik etymologiczno-historyczny” Długosz-Kurczabowej, hasło deep w internetowym anglojęzycznym słowniku etymologicznym.

Drań

Słowo prawdopodobnie pochodzi od rzeczownika rodzaju żeńskiego: ta drjań ← *drębnь, które oznaczało próchno, mierzwę, gnój (od prasłowiańskiego *drębnǫti – próchnieć, gnić, tracić świeżość, siłę) albo szerzej: lichotę, tandetę, rupiecie, śmiecie. I stąd przeniesienie znaczenia na człowieka: łajdak, ladaco; człowiek lichy, popsuty, nic nie wart; ktoś podły, nikczemny, łobuz, nicpoń. „Drań” może też być etymologicznie powiązany z ruskim słowem drjáblyj, czyli zwiędły, pomarszczony, zwiotczały, stary, znoszony. Nadal chodzi o coś popsutego, niezdrowego, słabego.

Andrzej Bańkowski uważa, że ten wyraz w języku polskim zaczął się upowszechniać od 1861 roku. Według informacji z jego słownika nauczyciele w szkołach carskich stosowali to określenie jako wyraz obelżywy (ty drjań! – ty gnoju!) pod adresem uczniów polskich, a potem „drań” przeszedł do języka polskiego, po drodze zmieniając rodzaj z żeńskiego na męski.

Od tego słowa pochodzą np. przymiotnik „drański” i rzeczownik „draństwo”.

Frazeologia utrwala to słowo w takich sformułowaniach jak: „kawał drania” czy „zimny drań” (człowiek bezwzględny, wyrachowany).

Według Stępniaka: „drań” w gwarze więziennej to człowiek kradnący rzeczy małej wartości.

Przykłady użycia:

tytuł książki „Kuroń, ty draniu”,

tytuł artykułu w Fakcie: „Dziennikarz do Sikorskiego: draniu!”.

Źródła:

K. Stępniak, „Słownik gwar przestępczych”, słowniki etymologiczne Borysia i Bańkowskiego, „Słownik polszczyzny potocznej”, M. Grochowskiego.

***

W następnych odcinkach: dlaczego dziupla jest spokrewniona z dupą, dlaczego zakochani durnieją i która część garderoby jest jednocześnie obelgą.

Poprzednie hasła znajdziecie w dziale Słownik inwektyw.

Demoralizator, deprawator, dewiant. Słownik inwektyw

W dzisiejszym odcinku trzy inwektywy związane z moralnością… ale może lepiej zwać je po prostu określeniami negatywnymi. Wszystkie trzy pochodzą z łaciny.

Demoralizator

To ktoś, kto gorszy innych, człowiek demoralizujący, psujący otoczenie, gorszyciel. Demoralizacja to inaczej zepsucie, upadek moralności, brak dyscypliny, karności.

Czasownik „demoralizować” oznacza gorszyć, psuć, szerzyć demoralizację. Do języka polskiego przeszedł z francuszczyzny: démoraliser – gorszyć, zniechęcać i démoralisation – gwałcenie, odrzucanie ogólnie przyjętych zasad moralnych, a także działanie powodujące demoralizację u innych.

Francuski jest językiem romańskim, toteż nie dziwi, że dalsze kopanie w źródłosłowach prowadzi nas do łaciny. Łacińskie słowo moral oznacza moralny, duchowy; moralis – obyczajowy; późnołacińskie moralitas to obyczajność; te słowa wywodzą się od mos (w dopełniaczu moris), czyli obyczaj.

Wyrazami spokrewnionymi są tu np. amoralny i mores (powiedzenie „znaj mores”, czyli posłuszeństwo, karność, rygor, subordynację).

Słowo znaczeniem jest podobne do następnego hasła… (porównaj: deprawator).

Przykład użycia:

„Demoralizatorzy w natarciu” – artykuł na stronie Radia Maryja,

artykuł pt. „Nieposzlakowany demoralizator”,

wpis na forum zatytułowany „Koszmarny Karolek – demoralizator czy propagator?”

Źródła:

„Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego,

”Słownik wyrazów obcych” red. M. Tytuła, J. Okaramus, Wsz PWN,

SJP W. Doroszewskiego,

SJP PWN.

Deprawator

Deprawacja, deprawowanie (się), z łac. depravatio, to inaczej zniekształcenie, znieprawianie, zepsucie; sprowadzenie kogoś (lub zejście) z uczciwej drogi, szerzenie zgorszenia; celowe działanie powodujące odrzucenie przez kogoś ogólnie obowiązujących zasad moralnych; zepsucie (obyczajów), paczenie (piękne słowo!), wykolejanie (się), pozbawienie hamulców, zasad moralnych. Podobne znaczenie ma wyżej opisana demoralizacja.

Podoba mi się zwłaszcza wieloznaczność słowa „wykolejanie”. Jedziemy sobie drogą prawości i uczciwości, aż tu nagle trach! I jesteśmy wykolejeni. Zboczyliśmy (sic!) z kursu.

Deprawator to człowiek deprawujący, gorszyciel, demoralizator.

Słowo pochodzi z łaciny. Depravatio – wykrzywianie, psucie od depravare – wypaczać, znieprawiać, skrzywiać. Prefix de- w wyrazie zwykle oznacza przeciwieństwo, pozbawienie czegoś, odcięcie, redukcję, obniżenie, rozdzielenie, rozerwanie. Stąd np. deforestacja, defloracja, degradacja, deklasacja, dekompozycja, dekonstrukcja, deprecjacja czy deprywacja. Z kolei łac. pravus to według Kopalińskiego krzywy, koślawy; zły, przewrotny, a zdaniem Bańkowskiego – prawy (niby logicznie: de-prawacja = zejście z prawej drogi). Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Boryś rzecze, że słowo prawy jest wspólne dla języków słowiańskich i oznacza mniej więcej to samo. Prasłowiańskie *pravъ (w znaczeniu: prosty, sprawny, właściwy, odpowiedni, stosowny) pochodzi jeszcze z praindoeuropejskiego: *prō-ṷo (czyt. prooło) pokrewny ze staroindyjskim słowem pūrva – pierwszy, co skłania ku teorii, że pierwotnym znaczeniem słowa „prawy” było: idący z przodu, do przodu, podążający naprzód, na czele; stąd „prosty” najpierw znaczyło "podążający naprzód do celu". Znaczenie: „sprawny”, „właściwy”, „odpowiedni”, „stosowny” potem się rozszerzyło i zaczęło obejmować aspekt etyczny: „uczciwy”, „sprawiedliwy”.

Innym znaczeniem słowa „prawy” było: znajdujący się po stronie przeciwnej niż serce człowieka. Rozwinęło się w sprawny, właściwy, odpowiedni. *Prava rǫka – ręka sprawna, odpowiednia do wykonywania wszelkich czynności.

Przykład użycia:

„Seks – deprawatorze odejdź w pokorze!” hasło na transparentach uczestników pewnego marszu,

artykuł pt. „MEN seksualizuje nasze dzieci! Deprawatorzy otrzymują wsparcie”.

Można spotkać również nicki tego typu w serwisach randkowych. Deprawator56 – mnie by to nie zachęciło, ale cóż – są różne gusta.

Źródła:

„Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego,

„Etymologiczny słownik języka polskiego” red. Bańkowski,

„Słownik etymologiczny” Borysia,

”Słownik wyrazów obcych” red. M. Tytuła, J. Okaramus, Wsz PWN,

SJP W. Doroszewskiego,

SJP PWN.

Dewiant

Słowo dewiacja ma cztery znaczenia: 1) silne odchylenie od normy w zachowaniu, postępowaniu lub myśleniu; 2) znaczne naruszenie równowagi jakiejś struktury lub systemu; 3) zboczenie z kursu, z drogi, odchylenie od właściwego kierunku; 4) odchylenie kątowe między południkiem magnetycznym a kierunkiem wskazywanym przez igłę magnetyczną kompasu, wywołane przez duże masy metalu.

Ostatnie znaczenie odnotowałam jako ciekawostkę, ale na pewno studenci nawigacji są zdziwieni, gdy dowiadują się, że będą się uczyli o dewiacjach. Magnetycznych. Dla nas istotniejsze są trzy pierwsze znaczenia.

W psychologii dewiacją nazywa się zaburzenie osobowości, zachowanie, myślenie i postawę nienormalną, daleką od powszechnie akceptowanych, zwłaszcza w dziedzinie seksualnej. Dewiant to osoba cierpiąca na takie zaburzenia; przejawiająca odchylenia od normy.

Słowo „dewiacja”, jako się rzekło, do języka polskiego przyszło z łaciny. Łacińskie deviatio pochodzi od czasownika deviare – zboczyć z drogi, schodzić z drogi, zejść na manowce, błądzić. Dewiant to człowiek, który zboczył z drogi, czyli dosłownie zboczeniec (przypomniał mi się humor rysunkowy, w którym małżeństwo chodzi po górach, żona wściekła krzyczy, a mąż na to: „zboczeniec, zboczeniec, ja tylko zboczyłem ze szlaku”).

Nie dajmy się zwieść słownikowi Bańkowskiego: autor etymologię wywodzi jakoby od słowa devius – położony z dala od drogi, niedostępny. Ale już wiemy, że de- to przeczenie, oddalenie, a via to droga (np. słynna Via Appia). Raczej trzymamy się tutaj słowa deviare, omówionego wcześniej.

Ciekawostka: w gwarach przestępczych dewiantem nazywa się złodzieja zmieniającego swoją specjalność.

Przykład użycia:

artykuł pt. „Dewiant z Rostowa”,

„Dewiant grasuje w tramwajach” – „Fakt” jak zwykle nie przebiera w słowach: bohaterem artykułu jest człowiek, który obcina włosy dziewczynom w tramwajach (zapewne go to podnieca).

A tutaj coś na temat „tęczowych unijnych dewiantów”.

Źródła:

„Etymologiczny słownik języka polskiego” A. Bańkowskiego,

Klemens Stępniak, „Słownik gwar przestępczych”,

”Słownik wyrazów obcych” red. M. Tytuła, J. Okaramus, Wsz PWN,

SJP Doroszewskiego,

SJP PWN.

***

Przypominam, że wszystkie inwektywy i określenia negatywne można znaleźć, wybierając po prawej stronie kategorię Słownik inwektyw.

W następnym odcinku m.in. o tym, co drań ma wspólnego z gnojem. Zapraszam!

Debil, dement, denuncjator. Słownik inwektyw

litera D2Debil

jako medyczny termin znany już od 1958 roku, choć obecnie medycyna wycofała się z takiego nazywania pacjentów, mówiąc raczej o upośledzeniu lub niepełnosprawności intelektualnej w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim. Może dlatego, że termin "debil" stał się obelgą i zatracił swoje pierwotne, naukowe znaczenie, gdyż nabrał negatywnego i pogardliwego charakteru. Terminy naukowe absolutnie nie powinny wywoływać emocjonalnych konotacji.

Dawniej debilem nazywano osobę ograniczoną, upośledzoną umysłowo, dziś potocznie i pogardliwie nazywa się tak człowieka nieinteligentnego, ograniczonego, idiotę, kretyna, głupka – synonimy można tutaj mnożyć.

Doroszewski w swoim słowniku z połowy XX wieku podaje tylko jedno, zupełnie neutralne znaczenie, a słowo opatruje kwalifikatorami med. i psych. (medyczny, psychiczny). Według niego debil to człowiek cierpiący na niedorozwój umysłowy, wywołany czynnikami chorobowymi. Ani słowa o odcieniu pogardliwym czy o zmianie znaczenia. Jeszcze Kopaliński w swoim słowniku z 1989 roku (pierwsze wydanie 1967, ja mam wydanie XVII rozszerzone) podaje definicję debilizmu: ociężałość umysłowa, jeden ze stopni upośledzenia umysłowego. Dodam tutaj, że "debilizm" oznacza stopień lekki (poziom umysłowy dorosłego zbliżony do poziomu 12-latka, IQ w przedziale 55–69), a stopień średni i znaczny były określane znanymi nam skądinąd określeniami „imbecyl” i „idiota”. Ale do tego dojdziemy w swoim czasie.

Nazwanie kogoś debilem to trochę tak, jak obecnie powiedzieć o kimś, że jest downem, tylko że (pomijając okrucieństwo i nieśmieszność takiej obelgi) w tym drugim przypadku czujemy jeszcze, że jest to termin medyczny, że nadawca śmieje się z czyjejś niepełnosprawności intelektualnej. "Debil" odciął się od swojej terminologii i już mało kto zdaje sobie sprawę z naukowego pochodzenia tego słowa.

A teraz etymologia: słowo to jest popularne w różnych językach: francuskie débile – wątły, słaby, hiszpańskie débil – słaby, angielskie debility – słabość. Według Bańkowskiego "debil" pochodzi z niemieckiego debiler Mensch, a to od łac. debilis – słaby, wątły, bezsilny, kaleki, również: inwalida.

Ciekawostka: "Słownik gwar przestępczych" podaje, że debilem nazywa się chłopa ze wsi, ucznia nielubianego w szkole, a także więźnia po raz pierwszy aresztowanego lub osadzonego.

Przykład użycia:
artykuł o sędzi, który mówi do prawników „ty debilu”;

oświadczenie pewnej pani profesor: „Profesor Politechniki odchodzi, bo »największe debile« wreszcie pojęły jej przedmiot”.

***

Źródła: „Słownik języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego dostępny online, „Słownik polszczyzny potocznej” Anusiewicza i Skawińskiego, „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego, „Etymologiczny słownik języka polskiego” pod red. A. Bańkowskiego, hasło w SJP PWN, ten wpis na blogu Łukasza Rokickiego, K. Stępniak, "Słownik gwar przestępczych".

Dement

Zdaję sobie sprawę, że jest to rzadko używane i może nieznane przezwisko, ale znam jedną osobę, która często używała tej osobliwej formy, więc podaję trochę jako ciekawostkę, a trochę jako kolejny przykład, jak kogoś obrazić, by się nie obraził (bo nie wie, o co chodzi).

"Dement" to derywat od słowa „demencja” – stanowi kolejny przykład obelgi pochodzącej z medycyny. Otóż demencja to inaczej otępienie, upośledzenie inteligencji, orientacji, zdolności rozumowania, energii, stały, postępujący spadek sprawności intelektualnej spowodowany zmianami w ośrodkowym układzie nerwowym.

Łacińskie słowo dementia oznacza nierozum, głupstwo, szaleństwo, obłęd i pochodzi od demens (w dopełniaczu dementis), czyli głupi, szalony, obłąkany. Przedrostek de- w wielu słowach oznacza przeczenie, a cząstka mens (w dopełniaczu mentis) – umysł; stąd takie ładne słowa jak "mentalność", "komentator" czy "reminiscencja".

Ps. Słowo "dementować" nie jest spokrewnione z "demencją". Dementowanie, czyli zaprzeczenie jakiejś informacji, sprostowanie pochodzi od fr. dementir, czyli odkłamanie, stwierdzenie fałszywości danej informacji, zadanie kłamu (od łac. de- i -mentiri, czyli kłamać).

Przykład użycia:

Co za dement pozwala sobie nazywać moje miasto Wawa? (komentarz z tej strony).

***

Źródła: „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego, „Etymologiczny słownik języka polskiego” pod red. A. Bańkowskiego, hasło w SJP PWN.

Denuncjator, denuncjant

pejoratywne określenie oznaczające donosiciela, delatora (delacja to dawne określenie donosu). Denuncjacja jest to tajne oskarżenie przed władzą, doniesienie, donos, składanie władzom poufnego doniesienia o popełnieniu przez kogoś wykroczenia. Zachowanie w stylu: „Uprzejmie donoszę…” i „Ja nie wiem, czy to ważne, ale…”. Bycie denuncjatorem jest uznawane za wyjątkowo haniebne zachowanie, zwłaszcza w czasie walki z opresyjnymi systemami politycznymi.

Słowo pochodzi od łac. de-nuntiare, co oznacza: oznajmiać, obwieszczać, nuntius – zwiastun, herold, goniec (stąd funkcja nuncjusza apostolskiego).

Przykład użycia:

„Łapówkarz i denuncjator?” brzmi niespokojny tytuł na TVP Info.

***

Źródła: „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego, „Etymologiczny słownik języka polskiego” pod red. A. Bańkowskiego, hasło w SJP PWN.

***

Ps. W następnych odcinku omówię trzy obelgi związane ze sferą seksualną i moralnością. Zapraszam!

Słownik inwektyw. Czubek, ćwok, ćmok i czupiradło

Powinnam rozszerzyć nazwę słownika. To nie tylko słownik inwektyw, to jest etymologiczny słownik inwektyw, który posłuży mi do badań nad pogardą i krytyką w języku. Taki jest plan. Nie każdy słownik wulgaryzmów i polszczyzny potocznej mówi o tym, skąd się wzięło dane słowo. Nie każdy słownik etymologiczny zawiera wulgaryzmy, obelgi i wyrazy potoczne. Mój łączy jedno i drugie i dlatego jest unikatowy. No, to sobie wyjaśniliśmy, a teraz do rzeczy.

Czubek

Słowo pojawia się w XVI w. i – jak można się domyślić, wzięło się od słowa "czub", które pochodzi z prasłowiańszczyzny. Prócz znaczenia neutralnego (ostre, spiczaste zakończenie albo kępka sterczących piór, włosów lub sierści) czubek może być określeniem potocznym i lekceważącym: "czubkiem" określa się osobę chorą psychicznie lub tak się zachowującą.

W XVIII w. umysłowo chorych w Warszawie pielęgnowali bonifratrzy, zakonnicy w habitach z charakterystycznymi kapturami zakończonymi ostrym czubem, stąd określenia typu "zawieźć kogoś do czubków", "zamknąć u czubków". Wyrażenie "u czubków" oznaczało szpital psychiatryczny, a wkrótce potem nazwa przeszła na samych chorych i właściwie z bonifratrami łączy je już tylko etymologia.

Od "czuba" pochodzi "czubić się" i "czubaty". Obok formy podstawowej "czub" istniał także "czup", który w języku polskim ostał się tylko w czuprynie. Mikołaj Rej w fonetycznych wariacjach posunął się jeszcze dalej, pisząc o "szuprynce"… I to bardzo ładnie pisał, co przytaczam za cytującym Reja Brücknerem: "szuprynki workom rozwiązać – pieniądze wydawać", bo w workach składano je, papierowych nie znając" (czyli po prostu odwiązać worki z pieniędzmi). Samo słowo "czupryna" pożyczyliśmy z małoruskiego.

Ciekawostka: wśród różnych znaczeń słowa "czuba" (warkocz zwinięty w kok, kaptur, szczyt góry, wiązka siana na szczycie kopy, bukiet) jest też dawne pogardliwe określenie dziewki, chłopki. U Serbów i innych Słowian czupą nazywano "babsko nieczesane" (Brückner).

Przykład użycia:

"Co za czubek tłumaczy tak tytuł?" Wpis na forum Filmweb.

Czupiradło

albo też czupirało – dawniej prześmiewczo mówiono tak o kobiecie czupirzącej się, czupurnej, choć mnie kojarzy się bardziej z potarganą głową, bojkotem grzebienia i ogólnie niechlujnym wyglądem.

W XIX w. czupiradłem określano kogoś, kto wyglądał dziwacznie, nieporządnie. W gwarach kresowych nazywano tak kobietę lub dziewczynę, która o siebie nie dba, a przez to wyróżnia się wśród otoczenia swoim wyglądem. Boryś podaje, że słowo to może oznaczać także dziwaczne, ekscentryczne nakrycie głowy czy niezgrabny kapelusz, a także kobietę z niepokojącą i wbudzającą zdumienie fryzurą. W polszczyźnie potocznej jest to określenie kogoś z potarganymi, rozwichrzonymi włosami i odstraszającego lub śmieszącego swoim wyglądem.

Ten ekspresywny rzeczownik ma pochodzenie ludowe. W mazowieckich gwarach: "czupirzyć" i "cupierzyć" znaczy przesadnie zdobić głowę, natomiast w gwarach kresowych "rozczupirzyć" to inaczej "rozczochrać włosy". Źródłosłów tego słowa sięga XVII-wiecznej formy "czuper", oznaczającej czuprynę.

Według innych źródeł "czupiradło" może też pochodzić od małoruskiego czepurnyj, czepuryty sia; ruskie czopornyj oznacza kogoś mizdrzącego się, chełpliwego, a także eleganta. Obok czepurnyj i czupurnyj inne języki słowiańskie mają czepyrziti, czyli nastroszenie pierza, wzdymanie się. Nastroszenie pierza to zapewne analogia do stroszenia włosów i potarganej czupryny.

Inne formy regionalne: czepieradło, czopieradło, czupieradło, kopieradło, kopiradło.

Przykład użycia:

tytuł artykułu pt. "Czupiradło i bestia"

Ćmok

Pisałam o ćmie w tym wpisie. Wspominałam tam, że ćmok i ćmuk to nazwy upiora nocnego. Okazuje się, że zarówno ciemniak, jak i ćma i – co za tym idzie – ćmok, łączą się z ciemnością, najpierw dosłownie, a potem także przenośnie.

"Ćmić" od XVI w. oznacza przysłaniać coś, czynić ciemnym, przyciemnionym. "Ćmieć" – to inaczej ściemniać się, pogrążać w mroku. "Oćmić" to znaczy otumanić, uczynić ciemnym, mrocznym (tumanem dawniej nazywano mgłę), dezorientować, oszukać. Występuje w sformułowaniach: ćmi (się) w oczach, ząb ćmi, czyli pobolewa. Można ćmić fajkę, papierosa, a wokół unosi się tuman, dym jak mgła zaciemniający. Żar ledwo widoczny, tli się, słabo się pali, prawie gaśnie. Takie ładne obrazy przywołuje K. Długosz-Kurczabowa w swoim "Wielkim słowniku etymologiczno-historycznym".

Ale wróćmy do "ćmoka", by podsumować: podobnie jak tuman i ciemniak oznacza on osobę, której umysł spowija mrok umysłowy. Głupi, ciężko kojarzący, powolny w myśleniu, otępiały, otumaniony, nie przewidujący konsekwencji swoich czynów; ktoś prostacki, nieobyty, nierozgarnięty, nieokrzesany.

Doroszewski zauważa, że ćmokiem nazywa się także papieros, zapewne – znowu! – ze względu na ćmiący i tlący się żar.

Przykład użycia:

"Taki ćmok nigdy niczego nie rozumie" ("Słownik polszczyzny potocznej");

"Co za ćmok, czopek i mondzioł rozsypał tu ten piach?" wpis stąd.

Ćwok

Trudno znaleźć etymologię tego ciekawego słowa, ale znalazłam pewien trop u Brücknera. Nie dam głowy, że nie jest on fałszywy, ale przytoczę. Być może ćwok jest w jakiś sposób powiązany z ćwiekami.

Otóż Brückner pisze, że "ćwiek" i "ćwięk" od dawna wymawiano z "o" zamiast "e": "ćwiok", "ćwioczek". Analigoczne formy to czeskie cwek i cwok oraz łużyckie cwok i cweka; można to wywieść z niemieckiego Zweck, co oznacza gwóźdź. Jest nawet takie powiedzenie: za króla Ćwieczka = bardzo dawno temu.

Ćwieczek to 1) mały ćwiek, gwoździk 2) szewska szpilna drewniana do przybijania podeszw, sztyfcik szewski 3) gwóźdź z szeroką główką. Ćwieki występują jako ozdoby, np. w kurtkach czy bransoletach. Mam wrażenie, że w tym porównaniu chodzi o to, że człowiek nazwany ćwokiem zachowuje się jak uderzony młotkiem w głowę: coś mu się poprzestawiało i już nie funkcjonuje tak, jak trzeba; albo z drugiej strony – jest prosty i toporny jak gwóźdź.

Ćwok to potocznie głupiec, człowiek mało inteligentny, nieobyty, prostak, cham; nierozgarnięty, ograniczony umysłowo; w gwarach kujawskich raczej oferma, tępak, niezdara. To słowo jest regionalizmem spotykanym w słowniku gwary poznańskiej czy szerzej – wielkopolskiej (tu jako ponurak i mruk). Natomiast na tym forum spotkałam się z opinią, że ćwok to po prostu osoba niechlujna w mowie i obejściu, niekoniecznie chamska.

Doroszewski przedstawia dwa interesujące frazeologizmy: 1) mieć ćwieczka w głowie – bzik, mania, wariactwo; 2) zabić komuć ćwieka, klina – sprawić kłopot, zmuszając do myślenia o pewnej określonej rzeczy (jakie to trafne objaśnienie!).

Przykład użycia:

"ćwok z prowincji" ("Słownik polszczyzny potocznej");

tytuł książki pt. "Nasturcje i ćwoki";

o Ćwokach napisano wiele m.in. w tym artykule.

***

Źródła:

Zacne etymologiczne trio słownikowe: Brückner + Boryś + Bańkowski plus "Wielki słownik etymologiczno-historyczny" K. Długosz-Kurczabowej, "Słownik polszczyzny potocznej" (Anusiewicz, Skawiński)

online: Podręczny słowniczek gwary poznańskiej oraz Słowniczek gwary poznańskiej, słownik Doroszewskiego, www.sjp.pwn

i to forum na gazeta.pl.

Cygan, cymbał, czarownica. Słownik inwektyw

Pomału kończymy hasła na literę C. Jeśli ominęłam jakieś inwektywy zaczynające się na początkowe litery alfabetu, dajcie znać w komentarzu pod wpisem albo na fb, bo po skończeniu dzieła będzie jeszcze suplement. Jak w prawdziwym drukowanym słowniku. Tak sobie to wymyśliłam.

Tradycyjnie przypominam, że poprzednie części znajdują się po prawej stronie, w dziale zatytuowanym Słownik inwektyw.

A teraz przechodzimy do rzeczy.

Cygan

słowo nie jest (już) neutralne. Bardziej poprawnie politycznie jest nazwa "Rom", nie mylić z mieszkańcami Rumunii. Według Bańkowskiego Cyganami nazywa się wędrowny lud pochodzenia indyjskiego, znany w Polsce od XIV w., zdaniem Brücknera to nazwa dawnych Myrmidonów (wspomnianych m.in. w Iliadzie). Z językowego punktu widzenia jest istotne, jak powstało to słowo i dlaczego się tak źle kojarzy.

"Cygan" ma znaczenie obraźliwe i pociąga za sobą negatywne konotacje. Wymówione w pewnych kontekstach ze szczególną intonacją (powiedziane "małą literą") oznacza kłamcę, szachraja, oszusta, krętacza, czasem też złodzieja. Takie znaczenie wiąże się ze stereotypami dotyczącymi Cyganów.

Jak zauważa J. Bralczyk, "zrozumiałe, że nacje mają prawo do własnych, przez siebie wybranych nazw, a w tym przypadku liczne skojarzenia mogą się nie podobać: i cyganienie, i ocyganianie, i cygaństwo. Godzimy się na Romów i nawet nam się to podoba, choć pojawiają się wątpliwości, (…) czy trzeba jeść teraz pieczeń po romsku. Pewnie gdzieś we frazeologii, nie tylko tej nieprzychylnej, trochę Cyganów zostanie" (s. 126).

Gdy mówimy, że ktoś kogoś ocyganił, mamy na myśli, że okłamał, zwodził, oszukiwał. Według Brücknera starszym, a podobnym znaczeniowo jest czasownik "oszwabić".

Etymologia jest niepewna, wyraz jest europejski, podobnie brzmi u innych Słowian, a istnieje też w grece (aciganin). Warto zauważyć, że cyganerią nazywano XIX-wieczną bohemę.

Ciekawostka: "Słownik gwar przestępczych" podaje kilka ciekawych sformułowań związanych z Cyganami. Cygańska dola to 1. zemsta na przestępcy współpracującym z policją, 2. dźgnięcie nożem albo 3. zabicie wspólnika, by zagarnąć jego część łupu, a także 4. oszukańczy podział łupów. Cygańskie oko natomiast oznacza kobiecą pierś.

Przykład użycia:

Najsłynniejszy chyba tekst z omówioną inwektywą pochodzi z filmu "Seksmisja" (bardzo polecam kliknąć): "a ty cycki sobie będziesz cyganie przyprawiał?"

Cymbał

To instrument muzyczny, należący do grupy strunowych uderzanych (nie, to nie są dzwonki chromatyczne, które dzieci męczą na muzyce). Można obrazić kogoś, porównując go do zwierzęcia, narządu płciowego, więc można i do instrumentu (analogicznie: Ty trąbo!). Cymbały pochodzą z łacińskiego cymballum i greckiego kӯmbalon, które zwykle występują w liczbie mnogiej: cymbala, kӯmbala.

Jako inwektywa "cymbał" oznacza głupca, zwykle krzykliwego. To metaforiczne znaczenie spopularyzował podobno F. Zabłocki, oświeceniowy literat. Może pochodzić od metafory biblijnej o brzmiącym cymbale (1 Kor 13,1). Może chodziło tutaj o to, że człowiek uderzony w głowę jak cymbał w strunę może być przez jakiś czas niezbyt rozgarnięty.

Ciekawostka: "Słownik gwar przestępczych" podaje znaczenia bardziej niszowe i zaskakujące: cymbał to złodziej kradnący przedmioty małej wartości albo też określenie głowy, a cymbałki to w gwarze więziennej męskie genitalia.

Przykład użycia:

"Co ty możesz sobie życzyć, cymbale" – nagłówek w Wyborczej.

Czarownica

"Czar" to prasłowo, którego pierwotne znaczenie zachowało się jeszcze w języku czeskim: czára – linia, czarati i czarziti – kreślić. Czarowano, kreśląc linię nad człowiekiem.

Od słowa "czar" pochodzą m.in.: czarować, oczarować, rozczarowany, a także czarownica, czarodziejka, czarownik i czarodziej (zwróćmy uwagę na różnicę znaczeniową między czarodziejem a czarownikiem!). Słowo "czarodziej" podobno było znane już w IX w.!

"Czary" w liczbie mnogiej to coś związanego z siłami nadprzyrodzonymi i magicznymi środkami, ale "czar" w liczbie pojedynczej obecnie oznacza urok, wdzięk, powab. Prasłowiańskie słowo *čarъ oznacza czynności i środki magiczne, gusła, ale wywodzi się od znaczenia ogólnego "działanie, czyn".

Ale przejdźmy do czarownicy. Analiza słowotwórcza mówi nam, że to jest dosłownie kobieta, która czaruje. R. Grzegorczykowa zauważa, że formant -ica występuje w sporej części wyrazów nacechowanych negatywnie, np. diablica, łotrzyca, karlica, złośnica, bezwstydnica, obłudnica, grzesznica; ale też jest naturalnym wykładnikiem nazw samic, np. oślica, lwica, tygrysica. Krótko mówiąc, czarownica to ktoś o wiele gorszy niż czarodziejka.

Jak pisze Z. Gloger, "gdy z wprowadzeniem chrześcijaństwa do krajów europejskich rola czarodziejów – kapłanów – znachorów upadła, resztki jej dostały się czarownicom, wiedźmom, babom bez rodziny i mienia, istotom poniewieranym w społeczeństwie, które, aby nadać sobie znaczenie, uciekały się do praktyk czarodziejskich i same w nie wierzyły" (s. 266-267).

Czarownicą nazywa się nieraz starą brzydką kobietę, czasem też niebezpieczną. Według K. Stępniaka w gwarze uczniowskiej mówi się tak również na nielubianą nauczycielkę. Dodam od siebie, że nie tylko nauczycielkę, ale także na każdą inną kobietę, która jest w naszych oczach podejrzana. Co prowadzi nas prosto do ostatniej części hasła…

Przykład użycia:

Słynne porównanie Marii Kaczyńskiej do czarownicy przez o. T. Rydzyka.

***

Źródła:

Trzy słowniki etymologiczne: Brücknera, Borysia i Bańkowskiego

"Słownik etymologiczno-historyczny" K. Długosz-Kurczabowej

"Słownik polszczyzny potocznej" Anusiewicza i Skawińskiego

"500 zdań polskich", J. Bralczyk

"Słownik gwar przestępczych", K. Stępniak

"Encyklopedia staropolska", T. 1 (A-D), Z. Gloger

oraz "Zarys słowotwórstwa polskiego. Słowotwórstwo opisowe", R. Grzegorczykowa.

1 2