10 fikuśnych przymiotników

Kolejny wpis z cyklu „Są różne słowa”. Dziś skupimy się na przymiotnikach.

Fikuśny

Zaczynamy od śmiesznie brzmiącego i śmieszność oznaczającego. Fikuśny to bowiem synonim czegoś wymyślnego, zabawnego, śmiesznego właśnie.
Przykład użycia:
Ale masz fikuśną czapkę.

Frymuśny

Znaczenie dość podobne: wymyślny, wyszukany, niezwykły. Wyraz pochodzi od faramuszki, rodzaju polewki. Na coś fikuśnego patrzymy z lekką kpiną, a na frymuśne z podziwem – taka jest delikatna różnica znaczeniowa.
Przykład użycia:
Przyjechał frymuśną bryczką.

Korpulentny

Czyli tęgi, otyły. Zacne i nadobne słowo z łaciny (corpulentus – opasły, gruby, od corpus – ciało).
Przykład użycia:
Korpulentny jegomość zagrodził mi drogę.

Niepowetowany

Ktoś lub coś nie do odżałowania. Którego nie można odrobić, wynagrodzić; powetować.
Pochodzi z sądownictwa niemieckiego, gdzie Wette oznaczało „pamiętne” i kończyło rozprawę sądową. Stąd też mamy słowo „odwet”, frazę „wet za wet”, ale też na ostatni posiłek (czyli deser) dawniej mówiło się „wety”. Ciekawe, że jedno słowo zmieści w sobie zarówno sąd, jak i lody na deser.
Kojarzy się zwłaszcza z frazą „niepowetowana strata”, która dla mnie stanowi kwintesencję ironicznej riposty.
Przykład użycia:
– Sprzedałem samochód./Zostawiłem na dworcu moją bluzę./Wydawnictwo odrzuciło moją książkę.
– Niepowetowana strata.

Płowy

To słowo ujmuje me serce swoim brzmieniem. Bo doprawdy – kojarzy mi się ze słowiańską czupryną w kolorze słomy, z wypranymi kolorami lata, z sierpniem w pełnej krasie i wyblakłymi zdjęciami.
Jaki to kolor? Żółty z odcieniem szarym, mówi słownik. Istnieje też czasownik „płowieć” – coś staje się płowe, blednie, traci swą intensywność barw pod wpływem światła. Może wypłowieć bluzka suszona na zbyt intensywnym słońcu.
Przykład użycia:
Odgarnął z czoła płową grzywę.

Rzewny

Pełen żalu, smutku, melancholii, wynikający z czyjegoś rozczulenia. Jest też czasownik „rozrzewnić się”, można się rozpłakać „rzewliwie”, jak to w gorzkich żalach. Dawniej znaczenie tego słowa było bardziej powiązane z takimi uczuciami jak gniew, zazdrość, złość, gorycz, łączyło się też z kłótnią, ale także – o dziwo! – z rykowiskiem i rują. Niezbadane są ścieżki etymologii.
Przykład użycia:
Po wypiciu pewnej dawki alkoholu można wpaść w rzewny nastrój.

Skrzętny

To skrzypiące słowo oznacza zapobiegliwy, pracowity, gospodarny. Ponoć dawniej istniało też słowo „skrzątwa”, ale cieszmy się, że już wyszło z użycia. Nie chciałabym być tak nazwana. Zresztą – raczej nie mam na to wielkich szans.
Przykład użycia:
Skrzętna gospodyni uszykowała nam pościel.

05-u Caterine

(Tak było; fot. Mariusz Bieniek)

Skwapliwy

Bardzo chętny do czegoś.
„Kwapić się do czegoś” – lubię to sformułowanie. Lubię, jak komuś się jeszcze chce coś robić, jak ma pasję, która porywa.
Etymologia łączy się ze słowem „kwap”, czyli puch, lekkie pierze. Kwapieniem nazywano lekkie unoszenie się.
Przykład użycia:
Nie kwapił się do tej pracy.

Szelmowski

Pełen podstępów, przebiegłości albo też psotny, filuterny.
Od słowa „szelma” – z dezaprobatą lub uznaniem o osobie sprytnej, umiejącej sobie radzić w życiu, nie zawsze w uczciwy sposób.
Pochodzi od niemieckiego przezwiska, oznaczającego mniej więcej to samo co „ty zarazo!”.
Przykład użycia:
Miał szelmowski spryt.
Spojrzała na niego z szelmowskim uśmiechem.

Wraży

Nie pamiętam, gdzie spotkałam to słowo, ale podejrzewam prozę Pilcha.
Oznacza wrogi, nieprzyjacielski (cerkiewne wrag; wrażda – nieprzyjaźń). Słowo jest uznawane za przestarzałe, ale zawsze można je odkurzyć. Choćby dlatego, że brzmi niebanalnie.
Przykład użycia:
Wraża armia stoi u bram.

***

Źródła: słowniki w wersji analogowej: Słownik etymologiczny Brücknera, wyrazów obcych Kopalińskiego i różowy SJP PWN.

Eufemizmy fizjologiczne

O eufemizmach pisałam najpierw w tym wpisie, a potem zajęłam się eufemizmami związanymi ze sferą seksualną. Dzisiaj obiecana fizjologia.

Oddać mocz to inaczej:

iść wymyć ręce (!),

oddać hołd naturze,

składać wizytowy bilet,

iść zatelefonować, iść do telefonu,

ładunek lekki.

Wydalić stolec:

brzydka fizjologiczna potrzeba,

poważniejszy przypadek,

ładunek ciężki,

kakać,

wyciskać kreta, wypuścić krecika na wolność,

czynić sobie wczas (staropolskie),

słynna praczka (gra słów, polegająca na zamianie pierwszych liter).

Wymioty:

folklor na ścianie (skojarzenie z haftowaniem),

dobywać się nazad z gardła,

gardło komuś puszcza,

jechać do Wymiotkowa,

oddać ofiarę Neptunowi,

odruch dekonsumpcyjny.

Puszczanie gazów:

zaburczeć zadem,

cichotajniak fotelowy,

dwubąbelnik kąpielowy,

jelitowy trzask,

produkcja złych zapachów,

strzelić cichacza,

wytoczyć,

działo wypaliło!

Odchody to inaczej:

łajenko,

przedmiot przemiany materii.

I jeszcze dwa słowa o fizjologii kobiecej. O menstruacji można powiedzieć, że krewni przyjechali (w końcu ciotka, nie?), natomiast o kobiecie w ciąży – że jest podniesiona do drugiej potęgi.

***

Zainteresowanych eufemizmami z innych dziedzin zapraszam do lektury "Słownika eufemizmów polskich, czyli w rzeczy mocno, w sposobie łagodnie" Anny Dąbrowskiej. Polecam, bo poziom ludzkiej fantazji w zamienianiu tabu jest doprawdy frapujący.

Eufemizmy związane ze sferą seksualną

Napisałam niedawno pierwszy wpis o eufemizmach. Dziś drugi, bo wertowanie słownika to jest jednak niezła zabawa. Zwłaszcza, że czekają nas dzisiaj przykłady związane ze sferą seksualną. Pomijam oczywiście najbardziej oczywiste skojarzenia, a przytaczam te, które mnie zaskoczyły i rozśmieszyły.

Określenia narządów płciowych:

dłuto przyrodzone,

dyszel,

gałązka łysa,

gęsia szyja,

jelitalia (autorstwa Witkacego),

jednorożec,

tłuczek.

Słownik podaje dodatkowo zabawy językowe: tenis w porcie oraz stój Halina (dla niezorientowanych: zamieniamy pierwsze głoski lub grupy głosek i mamy ubaw).

Żeńskie narządy określane są na przykład tak:

bóbr,

futerko,

kożuszek,

włosiany gaik,

puchacz kudłaty,

puderniczka,

przyrodzona wanna,

ciasny gmach.

Erekcja to inaczej:

drażnienie międzynóża,

konkretne męskie sprężenie,

słodki ruch w spodniach.

Odbyć stosunek płciowy:

dać komuś włosek z łaskotki,

dawać komuś miodu,

dojść do mety,

jeleń wodę pije,

konika popasać, napoić koniczka,

kosić łączkę,

przeorać pole,

posmyrdać, pytlować, tentegować (ciekawe neologizmy),

pozbawić wieńca,

sceny bardziej ryzykowne,

tracić siły na podwójnym tapczanie,

uprawiać grządkę,

zapomnieć, że ciało jest przybytkiem Ducha Świętego.

Prostytutka to na przykład:

dobrodziejka,

niezupełnie listonoszka,

ofiarodawczyni miłości niezatwierdzonej formalnie,

jebasia,

kurewna.

Konkubinat to inaczej grupa nieformalna, a zdrada jest nazwana eskapadą.

Homoseksualista jest nowo zdefiniowany seksualnie.

O polucjach można powiedzieć, że ktoś krochmali prześcieradło.

***

Planuję jeszcze wpis o eufemizmach związanych z szeroko pojętą fizjologią człowieka.

Krótka lekcja polskiego: eufemizmy

Eufemizm to powiedzenie czegoś wulgarnego, niestosownego czy zakazanego w sposób łagodniejszy. Uzbrojona w "Słownik eufemizmów, czyli w rzeczy mocno, w sposobie łagodnie" Anny Dąbrowskiej przytoczę kilka co ciekawszych przykładów:

dość niewymyślnie umundurowany przez naturę (brzydki),

cofnięte włosy (łysina),

być odpowiedzialnym w pasie (mieć brzuszek),

nogi jak filary socjalizmu (grube),

"Dlaczego pan się tak skrada?" (rubasznie o garbatym),

gęściej zaludniony (pełen pcheł),

woń podwórzowa (smród),

napić się wódki z grabarzami; odwalić kitę; wykruszać się fizycznie; być na apelu u świętego Piotra (umrzeć),

pan Łopaciński (śmierć),

oszczędne gospodarowanie prawdą (kłamstwo).

I jeszcze eufemizmy określające kogoś głupiego:

dziecko wojny genetycznej,

jedna, przeraźliwie samotna szara komórka,

można przy kimś okna trzymać otwarte (nie jest orłem, nie wyleci),

znacznie skromniejszy format umysłowy,

patron, na którym Chrystus wjeżdżał do Jerozolimy.

***

Będzie jeszcze jeden wpis o eufemizmach, tym razem związany ze sferą seksualną. Materiału jest sporo.

Drągal i dres. Słownik inwektyw

W dzisiejszym wpisie m.in. o tym, jaka obelga łączy wzrost ze wzwodem i dlaczego według etymologii dres jak najbardziej może panować na dzielni.

Drągal

To dość łagodne określenie, aczkolwiek jeżeli ktoś ma kompleksy związane ze swoim wzrostem, to po usłyszeniu tego słowa może czuć się urażony. "Drągal" oznacza przede wszystkim wysokiego i niezgrabnego mężczyznę albo dorastającego chłopca, a opiera się na porównaniu do wysokiego drzewa, kija czy prętu.

Otóż „drąg” jest ogólnosłowiańskim słowem, a jego zrekonstruowana forma to *drǫgъ – co oznacza pręt, gruby i długi kij. Być może pierwotnie był to rodzaj oszczepu czy włóczni (według Bańkowskiego) albo podpora, słup, coś podtrzymującego (to Boryś). Z kolei Brückner wspomina, że drągiem czy drągalem nazywa się chłopca, sługę. Może dlatego, że na służbie stoi się na baczność.

Formant -al dodany do neutralnego słowa „drąg” dodaje odcienia ekspresywnego i pejoratywnego (podobnie jak np. w wyrazie "brzydal") i tworzy zgrubienie (nazwę augmentatywną), czyli przeciwieństwo zdrobnienia (inaczej mówiąc nazwy deminutywnej).

Doroszewski podaje jeszcze ciekawe zgrubienie: „drągalisko”. Nie słyszałam, żeby ktoś go używał w XXI w.

Oprócz pierwszego znaczenia wyraz „drągal” funkcjonuje w mowie potocznej jako określenie wzwodu (spotkałam w internecie sformułowania: niechciany czy też poranny drągal; por. chociażby ten temat na forum i ten fanpage – przemilczę tutaj kwestię rzucającego się w oczy błędu językowego).

"Słownik gwar przestępczych" pod hasłem "drąg, drążek" podaje trzy znaczenia: łom, ręka i penis. Stąd np. poetycka metafora „ćwiczenia na drążku” oznaczająca onanizm.

Przykłady użycia:

Ejże! ty drągalu!… (przykład trochę stary, bo z Moliera, ale uważam, że zawsze warto sięgać do literatury).

A skoro o literaturze – u Diderota też znajdziemy to słowo.

"Spróbuj no, ty drągalu" (z bajki o dużym i małym krasnalu).

"Ty drągalu" zdarza się także w klasycznym hejcie internetowym.

Źródła:

Słowniki etymologiczne Borysia, Brücknera, Bańkowskiego, "Słownik gwar przestępczych" K. Stępniaka, "Zarys słowotwórstwa polskiego. Słowotwórstwo opisowe" R. Grzegorczykowej, hasło w słowniku Doroszewskiego, hasło w Miejskim słowniku slangu i mowy potocznej, hasło w SJP.

Dres, dresiarz

Wiadomo, dres to (według skrupulatnej słownikowej definicji) ciepły kostium treningowy składający się z bluzy i długich spodni. Ale dresem można też potocznie nazwać osobnika, który jest w tenże kostium przyodziany i należy do określonej subkultury (i nie chodzi tutaj o rzeszę sportowców). „Dres” w tym drugim znaczeniu to skrócona forma określenia „dresiarz”.

Z tym określeniem wiąże się wiele stereotypów: mężczyzna umięśniony, bez karku, łysy lub krótko obcięty, niezbyt lotny, ale zawsze chętny do bitki. Ma ograniczony zasób słownictwa, ale wiemy wszyscy, że jego siła argumentu nie tkwi w słowach.

Etymologia jest może nieskomplikowana, ale zaskakująca. Samo słowo „dres” pochodzi z angielskiego dress – strój, ubiór, kostium, a to od starofrancuskiego dresser i drecier, które ma wiele znaczeń, m.in. przygotować się, przygotować stół, serwować, wyprostować, kierować. Wspólnym przodkiem tego wyrazu jest łacińskie słowo directus (imiesłów od dirigere, czyli kierować). Od tego też pochodzą np. dyrektywa i dyrektoriat.

W świetle tych rozważań dres jako król dzielni nabiera szczególnego znaczenia.

Przykłady użycia:

Antropologiczne rozważania nastolatków na temat, czy dres jest człowiekiem.

Pod tym linkiem znajdziecie klasyczny przykład internetowego obrażania bliźniego. Zastosowano słowo „dres” w wołaczu i ubarwiono je ekspresywnym określeniem uznawanym za wulgarne.

Źródła:

„Słownik etymologiczny” Bańkowskiego, „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” Kopalińskiego, Online etymology dictionary, hasło w Miejskim słowniku slangu i mowy potocznej.

***

W następnym słownikowym wpisie dowiecie się m.in., dlaczego zakochani durnieją.

Diabeł, dno, drań. Etymologiczny słownik inwektyw

Co drań ma wspólnego z gnojem? Co łączy dno i dupę? Kto to są diasi?

W dzisiejszym odcinku etymologicznego słownika obelżywości i określeń negatywnych omówię dwa słowa upokarzające, a jedno nieco magiczne i przez to często przeinaczane. I od tego ostatniego zaczniemy.

Diabeł

Diabeł to w chrześcijaństwie zły duch, szatan, czart, demon, anioł ciemności. W języku mówionym (pisanym pewnie też) oraz gwarach to słowo przybierało różne formy: djabeł, djobeł, diaboł, djaboł, dyjaboł, dyjabeł, diacheł, diachel, deboł, debeł, dias, diasek. Brückner pisze o tym w sposób nader zachwycający:

najzwyklejszy to wykrzyk w najrozmaitszych kształtach: duchowieństwo sarkało daremnie na to „wzywanie” djabłów; dla niepoznaki odmieniano słowo djacheł, diasek.

Słowo „diabeł” zostało zapożyczone ze staroczeskiego diábel, które przyszło z łaciny (diabolus) i greki: diábolos – pierwotnie oznaczającego oszczercę, potwarcę, obmówcę; to z kolei pochodzi od dia-bóllein – przewracać, przerzucać. Czyli diabeł to ktoś, kto obala, zmienia, przeinacza, kłamie, burzy ustalony porządek.

Samo pojęcie diabła, jak i jego nazwania (szatan, lucyper, jancykryst, korfanty, bies, czart) przyszły do Słowian wraz z chrześcijaństwem, chociaż słownik Bańkowskiego podaje, że sam wyraz pojawia się w literaturze w czasach przedchrześcijańskich (u Arystotelesa i Pindara w znaczeniu: oszczerca).

Słowo „diabeł” długo należało do terminologii kaznodziejskiej i języka kościelnego, np. w kazaniach z XIV w. występuje jako określenie negatywne:

(…) iżby onego krola dyjaboła nie naśladował.

Długosz-Kurczabowa zwraca uwagę na liczne plastyczne wyobrażenia tej istoty, a także na wtórne znaczenie – uosobienie z diabłem wszystkiego, co złe. W mowie potocznej wzywanie imienia diabła stanowiło tabu – ale za to funkcjonowały inne, potoczne nazwy złych mocy. Jako eufemizm przyjął się choćby „dias”: Do diaska! Niech to diasi! Po kiego diaska!

Ciekawym zjawiskiem jest tutaj rozbudowana frazeologia: słowo „diabeł” jest używane jako przekleństwo (diabli nadali… co u diabła? do diabła!), okrzyk gniewu i złości (niech to diabli! do diabła!). O kimś bardzo złym mówi się, że jest to istny diabeł, diabeł rogaty, diabeł prawdziwy. Ale nazwanie kogoś „diabłem” nie musi dotyczyć negatywnych cech charakteru. Ktoś z wyglądu również może być porównany do tej istoty: brzydki jak diabeł. Z kolei „diabeł wenecki” to określenie postaci dziwnej, poczwarnej, „diabelec” zaś – to człowiek dziwaczny, cudak. „Diablicą” nazywa się nieraz złą kobietę, a „półdiablę” to istota podobna do diabła, zwykle jakieś niesforne dziecko. „Istny diabeł” czy „drugi diabeł” to metafory oznaczające figlarza, trzpiota. „Diabłem wcielonym” rubasznie określa się kogoś nieokiełznanego, kogo nie można poskromić, podporządkować sobie, opanować.

Słowo jest ciekawe również ze względu na przekształcenia słowotwórcze. Prócz wymienionych wcześniej gwarowych wersji oraz zdrobnień od „diabła” powstały również takie wyrazy jak: diabelstwo, diabelny, diabelski.

Ciekawostka z gwary więziennej: „djabłem” (tak!) nazywa się prokuratora, dozorcę, złodzieja okradającego piwnice albo też ksiądza (wyrąbałem diabła = okradłem księdza). Pewnie przez czerń sutanny.

Ciekawoska regionalna: Diablakiem nazywa się Babią Górę, najwyższy beskidzki szczyt. Nazwa wiąże się z pewną legendą, której diabeł jest istotną częścią.

Przykłady użycia jako obelgi:

„Putin to diabeł” wypowiedź dla TVP,

dramatyczne wyznanie rodzica: „Moje dziecko to diabeł wcielony”.

Źródła:

A. Kurka, „Słownik polsko-złodziejski z rozmówkami”, K. Stępniak, „Słownik gwar przestępczych”; trzy słowniki etymologiczne: Brücknera, Borysia, Bańkowskiego, „Wielki słownik etymologiczno-historyczny” Długosz-Kurczabowej, J. Anusiewicza i J. Skawińskiego, „Słownik polszczyzny potocznej”, M. Grochowskiego, „Słownik przekleństw i wulgaryzmów”, Diablak w Wikipedii.

***

Dno

Słowo istnieje w polszczyźnie od XV w. i oznacza najniższą warstwę, spód, dolną powierzchnię; spód naczynia, zbiornika; podstawę, fundament, podłogę. Metaforycznie można odnieść to słowo do kogoś lub czegoś i wtedy podkreślamy jego niski, baaaardzo niski poziom.

Wyrazem pokrewnym jest „denny”, a więc i „bezdenny”, spotykany zwłaszcza w określeniu „bezdenna głupota”.

Skąd się wzięło „dno” w języku polskim?

Słowo jest ogólnosłowiańskie, pochodzi jeszcze z prasłowiańszczyzny, a wyglądało wtedy następująco: *dъno (ten znaczek w środku to jer, który z czasem zanika albo zamienia się w tzw. e ruchome; widzimy je w formach pokrewnych: denko, denny). Formą wcześniejszą jest *dьbno, a praindoeuropejska zrekonstruowana forma to *dubno czy też *dhub-no ← *dheṷ-b- i *dheṷ-p- (znaczenie: głęboki, wydrążony). Widać podobieństwo choćby ze słowem deep (pochodzącym właśnie od praindoeuropejskiego *dheub).

Powyższa praindoeuropejska forma dała początek m.in. takim słowom jak „dziupla” i „dupa”, o czym już wkrótce napiszę więcej.

Wracając do dna jako obelgi – jest to pogardliwe określenie kogoś lub czegoś krańcowo złego, bezwartościowego, prezentującego najniższy poziom. Określa się tak człowieka albo stan, w którym się ktoś znajduje: sięgnął dna, znajduje się na dnie. Ten człowiek to dno. Jest pan dnem. Spotyka się określenia: „kompletne dno” czy „zupełne dno”. Ale dnem może być nowa płyta jakiegoś wykonawcy (jest taki stary dowcip: to już jest dno. A od spodu puka Mandaryna), książka czy film, ale także czyjeś zachowanie czy poglądy.

I dwie ciekawostki:

1. Dna to nazwa choroby, prawdopodobnie nazwa pochodzi od tego, że danego pacjenta bolała dolna część jamy brzusznej, jelita, tak jakby dno brzucha. Nazwa choroby powstała od bolącej części, teraz dną moczanową nazywa się zapalenie stawów.

2. Dno, denko w gwarze więziennej oznacza albo drobnego złodzieja, albo też homoseksualistę biernego, o którego niskiej pozycji w hierarchii pisałam przy okazji omawiania cwela.

Przykład użycia:

„Jest pan dla mnie kompletnym dnem i zerem” (cytat z tego wpisu na Facebooku).

Źródła:

K. Stępniak, „Słownik gwar przestępczych”, trzy słowniki etymologiczne: Brücknera, Borysia, Bańkowskiego, „Wielki słownik etymologiczno-historyczny” Długosz-Kurczabowej, hasło deep w internetowym anglojęzycznym słowniku etymologicznym.

Drań

Słowo prawdopodobnie pochodzi od rzeczownika rodzaju żeńskiego: ta drjań ← *drębnь, które oznaczało próchno, mierzwę, gnój (od prasłowiańskiego *drębnǫti – próchnieć, gnić, tracić świeżość, siłę) albo szerzej: lichotę, tandetę, rupiecie, śmiecie. I stąd przeniesienie znaczenia na człowieka: łajdak, ladaco; człowiek lichy, popsuty, nic nie wart; ktoś podły, nikczemny, łobuz, nicpoń. „Drań” może też być etymologicznie powiązany z ruskim słowem drjáblyj, czyli zwiędły, pomarszczony, zwiotczały, stary, znoszony. Nadal chodzi o coś popsutego, niezdrowego, słabego.

Andrzej Bańkowski uważa, że ten wyraz w języku polskim zaczął się upowszechniać od 1861 roku. Według informacji z jego słownika nauczyciele w szkołach carskich stosowali to określenie jako wyraz obelżywy (ty drjań! – ty gnoju!) pod adresem uczniów polskich, a potem „drań” przeszedł do języka polskiego, po drodze zmieniając rodzaj z żeńskiego na męski.

Od tego słowa pochodzą np. przymiotnik „drański” i rzeczownik „draństwo”.

Frazeologia utrwala to słowo w takich sformułowaniach jak: „kawał drania” czy „zimny drań” (człowiek bezwzględny, wyrachowany).

Według Stępniaka: „drań” w gwarze więziennej to człowiek kradnący rzeczy małej wartości.

Przykłady użycia:

tytuł książki „Kuroń, ty draniu”,

tytuł artykułu w Fakcie: „Dziennikarz do Sikorskiego: draniu!”.

Źródła:

K. Stępniak, „Słownik gwar przestępczych”, słowniki etymologiczne Borysia i Bańkowskiego, „Słownik polszczyzny potocznej”, M. Grochowskiego.

***

W następnych odcinkach: dlaczego dziupla jest spokrewniona z dupą, dlaczego zakochani durnieją i która część garderoby jest jednocześnie obelgą.

Poprzednie hasła znajdziecie w dziale Słownik inwektyw.

Demoralizator, deprawator, dewiant. Słownik inwektyw

W dzisiejszym odcinku trzy inwektywy związane z moralnością… ale może lepiej zwać je po prostu określeniami negatywnymi. Wszystkie trzy pochodzą z łaciny.

Demoralizator

To ktoś, kto gorszy innych, człowiek demoralizujący, psujący otoczenie, gorszyciel. Demoralizacja to inaczej zepsucie, upadek moralności, brak dyscypliny, karności.

Czasownik „demoralizować” oznacza gorszyć, psuć, szerzyć demoralizację. Do języka polskiego przeszedł z francuszczyzny: démoraliser – gorszyć, zniechęcać i démoralisation – gwałcenie, odrzucanie ogólnie przyjętych zasad moralnych, a także działanie powodujące demoralizację u innych.

Francuski jest językiem romańskim, toteż nie dziwi, że dalsze kopanie w źródłosłowach prowadzi nas do łaciny. Łacińskie słowo moral oznacza moralny, duchowy; moralis – obyczajowy; późnołacińskie moralitas to obyczajność; te słowa wywodzą się od mos (w dopełniaczu moris), czyli obyczaj.

Wyrazami spokrewnionymi są tu np. amoralny i mores (powiedzenie „znaj mores”, czyli posłuszeństwo, karność, rygor, subordynację).

Słowo znaczeniem jest podobne do następnego hasła… (porównaj: deprawator).

Przykład użycia:

„Demoralizatorzy w natarciu” – artykuł na stronie Radia Maryja,

artykuł pt. „Nieposzlakowany demoralizator”,

wpis na forum zatytułowany „Koszmarny Karolek – demoralizator czy propagator?”

Źródła:

„Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego,

”Słownik wyrazów obcych” red. M. Tytuła, J. Okaramus, Wsz PWN,

SJP W. Doroszewskiego,

SJP PWN.

Deprawator

Deprawacja, deprawowanie (się), z łac. depravatio, to inaczej zniekształcenie, znieprawianie, zepsucie; sprowadzenie kogoś (lub zejście) z uczciwej drogi, szerzenie zgorszenia; celowe działanie powodujące odrzucenie przez kogoś ogólnie obowiązujących zasad moralnych; zepsucie (obyczajów), paczenie (piękne słowo!), wykolejanie (się), pozbawienie hamulców, zasad moralnych. Podobne znaczenie ma wyżej opisana demoralizacja.

Podoba mi się zwłaszcza wieloznaczność słowa „wykolejanie”. Jedziemy sobie drogą prawości i uczciwości, aż tu nagle trach! I jesteśmy wykolejeni. Zboczyliśmy (sic!) z kursu.

Deprawator to człowiek deprawujący, gorszyciel, demoralizator.

Słowo pochodzi z łaciny. Depravatio – wykrzywianie, psucie od depravare – wypaczać, znieprawiać, skrzywiać. Prefix de- w wyrazie zwykle oznacza przeciwieństwo, pozbawienie czegoś, odcięcie, redukcję, obniżenie, rozdzielenie, rozerwanie. Stąd np. deforestacja, defloracja, degradacja, deklasacja, dekompozycja, dekonstrukcja, deprecjacja czy deprywacja. Z kolei łac. pravus to według Kopalińskiego krzywy, koślawy; zły, przewrotny, a zdaniem Bańkowskiego – prawy (niby logicznie: de-prawacja = zejście z prawej drogi). Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Boryś rzecze, że słowo prawy jest wspólne dla języków słowiańskich i oznacza mniej więcej to samo. Prasłowiańskie *pravъ (w znaczeniu: prosty, sprawny, właściwy, odpowiedni, stosowny) pochodzi jeszcze z praindoeuropejskiego: *prō-ṷo (czyt. prooło) pokrewny ze staroindyjskim słowem pūrva – pierwszy, co skłania ku teorii, że pierwotnym znaczeniem słowa „prawy” było: idący z przodu, do przodu, podążający naprzód, na czele; stąd „prosty” najpierw znaczyło "podążający naprzód do celu". Znaczenie: „sprawny”, „właściwy”, „odpowiedni”, „stosowny” potem się rozszerzyło i zaczęło obejmować aspekt etyczny: „uczciwy”, „sprawiedliwy”.

Innym znaczeniem słowa „prawy” było: znajdujący się po stronie przeciwnej niż serce człowieka. Rozwinęło się w sprawny, właściwy, odpowiedni. *Prava rǫka – ręka sprawna, odpowiednia do wykonywania wszelkich czynności.

Przykład użycia:

„Seks – deprawatorze odejdź w pokorze!” hasło na transparentach uczestników pewnego marszu,

artykuł pt. „MEN seksualizuje nasze dzieci! Deprawatorzy otrzymują wsparcie”.

Można spotkać również nicki tego typu w serwisach randkowych. Deprawator56 – mnie by to nie zachęciło, ale cóż – są różne gusta.

Źródła:

„Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego,

„Etymologiczny słownik języka polskiego” red. Bańkowski,

„Słownik etymologiczny” Borysia,

”Słownik wyrazów obcych” red. M. Tytuła, J. Okaramus, Wsz PWN,

SJP W. Doroszewskiego,

SJP PWN.

Dewiant

Słowo dewiacja ma cztery znaczenia: 1) silne odchylenie od normy w zachowaniu, postępowaniu lub myśleniu; 2) znaczne naruszenie równowagi jakiejś struktury lub systemu; 3) zboczenie z kursu, z drogi, odchylenie od właściwego kierunku; 4) odchylenie kątowe między południkiem magnetycznym a kierunkiem wskazywanym przez igłę magnetyczną kompasu, wywołane przez duże masy metalu.

Ostatnie znaczenie odnotowałam jako ciekawostkę, ale na pewno studenci nawigacji są zdziwieni, gdy dowiadują się, że będą się uczyli o dewiacjach. Magnetycznych. Dla nas istotniejsze są trzy pierwsze znaczenia.

W psychologii dewiacją nazywa się zaburzenie osobowości, zachowanie, myślenie i postawę nienormalną, daleką od powszechnie akceptowanych, zwłaszcza w dziedzinie seksualnej. Dewiant to osoba cierpiąca na takie zaburzenia; przejawiająca odchylenia od normy.

Słowo „dewiacja”, jako się rzekło, do języka polskiego przyszło z łaciny. Łacińskie deviatio pochodzi od czasownika deviare – zboczyć z drogi, schodzić z drogi, zejść na manowce, błądzić. Dewiant to człowiek, który zboczył z drogi, czyli dosłownie zboczeniec (przypomniał mi się humor rysunkowy, w którym małżeństwo chodzi po górach, żona wściekła krzyczy, a mąż na to: „zboczeniec, zboczeniec, ja tylko zboczyłem ze szlaku”).

Nie dajmy się zwieść słownikowi Bańkowskiego: autor etymologię wywodzi jakoby od słowa devius – położony z dala od drogi, niedostępny. Ale już wiemy, że de- to przeczenie, oddalenie, a via to droga (np. słynna Via Appia). Raczej trzymamy się tutaj słowa deviare, omówionego wcześniej.

Ciekawostka: w gwarach przestępczych dewiantem nazywa się złodzieja zmieniającego swoją specjalność.

Przykład użycia:

artykuł pt. „Dewiant z Rostowa”,

„Dewiant grasuje w tramwajach” – „Fakt” jak zwykle nie przebiera w słowach: bohaterem artykułu jest człowiek, który obcina włosy dziewczynom w tramwajach (zapewne go to podnieca).

A tutaj coś na temat „tęczowych unijnych dewiantów”.

Źródła:

„Etymologiczny słownik języka polskiego” A. Bańkowskiego,

Klemens Stępniak, „Słownik gwar przestępczych”,

”Słownik wyrazów obcych” red. M. Tytuła, J. Okaramus, Wsz PWN,

SJP Doroszewskiego,

SJP PWN.

***

Przypominam, że wszystkie inwektywy i określenia negatywne można znaleźć, wybierając po prawej stronie kategorię Słownik inwektyw.

W następnym odcinku m.in. o tym, co drań ma wspólnego z gnojem. Zapraszam!

Debil, dement, denuncjator. Słownik inwektyw

litera D2Debil

jako medyczny termin znany już od 1958 roku, choć obecnie medycyna wycofała się z takiego nazywania pacjentów, mówiąc raczej o upośledzeniu lub niepełnosprawności intelektualnej w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim. Może dlatego, że termin "debil" stał się obelgą i zatracił swoje pierwotne, naukowe znaczenie, gdyż nabrał negatywnego i pogardliwego charakteru. Terminy naukowe absolutnie nie powinny wywoływać emocjonalnych konotacji.

Dawniej debilem nazywano osobę ograniczoną, upośledzoną umysłowo, dziś potocznie i pogardliwie nazywa się tak człowieka nieinteligentnego, ograniczonego, idiotę, kretyna, głupka – synonimy można tutaj mnożyć.

Doroszewski w swoim słowniku z połowy XX wieku podaje tylko jedno, zupełnie neutralne znaczenie, a słowo opatruje kwalifikatorami med. i psych. (medyczny, psychiczny). Według niego debil to człowiek cierpiący na niedorozwój umysłowy, wywołany czynnikami chorobowymi. Ani słowa o odcieniu pogardliwym czy o zmianie znaczenia. Jeszcze Kopaliński w swoim słowniku z 1989 roku (pierwsze wydanie 1967, ja mam wydanie XVII rozszerzone) podaje definicję debilizmu: ociężałość umysłowa, jeden ze stopni upośledzenia umysłowego. Dodam tutaj, że "debilizm" oznacza stopień lekki (poziom umysłowy dorosłego zbliżony do poziomu 12-latka, IQ w przedziale 55–69), a stopień średni i znaczny były określane znanymi nam skądinąd określeniami „imbecyl” i „idiota”. Ale do tego dojdziemy w swoim czasie.

Nazwanie kogoś debilem to trochę tak, jak obecnie powiedzieć o kimś, że jest downem, tylko że (pomijając okrucieństwo i nieśmieszność takiej obelgi) w tym drugim przypadku czujemy jeszcze, że jest to termin medyczny, że nadawca śmieje się z czyjejś niepełnosprawności intelektualnej. "Debil" odciął się od swojej terminologii i już mało kto zdaje sobie sprawę z naukowego pochodzenia tego słowa.

A teraz etymologia: słowo to jest popularne w różnych językach: francuskie débile – wątły, słaby, hiszpańskie débil – słaby, angielskie debility – słabość. Według Bańkowskiego "debil" pochodzi z niemieckiego debiler Mensch, a to od łac. debilis – słaby, wątły, bezsilny, kaleki, również: inwalida.

Ciekawostka: "Słownik gwar przestępczych" podaje, że debilem nazywa się chłopa ze wsi, ucznia nielubianego w szkole, a także więźnia po raz pierwszy aresztowanego lub osadzonego.

Przykład użycia:
artykuł o sędzi, który mówi do prawników „ty debilu”;

oświadczenie pewnej pani profesor: „Profesor Politechniki odchodzi, bo »największe debile« wreszcie pojęły jej przedmiot”.

***

Źródła: „Słownik języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego dostępny online, „Słownik polszczyzny potocznej” Anusiewicza i Skawińskiego, „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego, „Etymologiczny słownik języka polskiego” pod red. A. Bańkowskiego, hasło w SJP PWN, ten wpis na blogu Łukasza Rokickiego, K. Stępniak, "Słownik gwar przestępczych".

Dement

Zdaję sobie sprawę, że jest to rzadko używane i może nieznane przezwisko, ale znam jedną osobę, która często używała tej osobliwej formy, więc podaję trochę jako ciekawostkę, a trochę jako kolejny przykład, jak kogoś obrazić, by się nie obraził (bo nie wie, o co chodzi).

"Dement" to derywat od słowa „demencja” – stanowi kolejny przykład obelgi pochodzącej z medycyny. Otóż demencja to inaczej otępienie, upośledzenie inteligencji, orientacji, zdolności rozumowania, energii, stały, postępujący spadek sprawności intelektualnej spowodowany zmianami w ośrodkowym układzie nerwowym.

Łacińskie słowo dementia oznacza nierozum, głupstwo, szaleństwo, obłęd i pochodzi od demens (w dopełniaczu dementis), czyli głupi, szalony, obłąkany. Przedrostek de- w wielu słowach oznacza przeczenie, a cząstka mens (w dopełniaczu mentis) – umysł; stąd takie ładne słowa jak "mentalność", "komentator" czy "reminiscencja".

Ps. Słowo "dementować" nie jest spokrewnione z "demencją". Dementowanie, czyli zaprzeczenie jakiejś informacji, sprostowanie pochodzi od fr. dementir, czyli odkłamanie, stwierdzenie fałszywości danej informacji, zadanie kłamu (od łac. de- i -mentiri, czyli kłamać).

Przykład użycia:

Co za dement pozwala sobie nazywać moje miasto Wawa? (komentarz z tej strony).

***

Źródła: „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego, „Etymologiczny słownik języka polskiego” pod red. A. Bańkowskiego, hasło w SJP PWN.

Denuncjator, denuncjant

pejoratywne określenie oznaczające donosiciela, delatora (delacja to dawne określenie donosu). Denuncjacja jest to tajne oskarżenie przed władzą, doniesienie, donos, składanie władzom poufnego doniesienia o popełnieniu przez kogoś wykroczenia. Zachowanie w stylu: „Uprzejmie donoszę…” i „Ja nie wiem, czy to ważne, ale…”. Bycie denuncjatorem jest uznawane za wyjątkowo haniebne zachowanie, zwłaszcza w czasie walki z opresyjnymi systemami politycznymi.

Słowo pochodzi od łac. de-nuntiare, co oznacza: oznajmiać, obwieszczać, nuntius – zwiastun, herold, goniec (stąd funkcja nuncjusza apostolskiego).

Przykład użycia:

„Łapówkarz i denuncjator?” brzmi niespokojny tytuł na TVP Info.

***

Źródła: „Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” W. Kopalińskiego, „Etymologiczny słownik języka polskiego” pod red. A. Bańkowskiego, hasło w SJP PWN.

***

Ps. W następnych odcinku omówię trzy obelgi związane ze sferą seksualną i moralnością. Zapraszam!

Słownik inwektyw. Czubek, ćwok, ćmok i czupiradło

Powinnam rozszerzyć nazwę słownika. To nie tylko słownik inwektyw, to jest etymologiczny słownik inwektyw, który posłuży mi do badań nad pogardą i krytyką w języku. Taki jest plan. Nie każdy słownik wulgaryzmów i polszczyzny potocznej mówi o tym, skąd się wzięło dane słowo. Nie każdy słownik etymologiczny zawiera wulgaryzmy, obelgi i wyrazy potoczne. Mój łączy jedno i drugie i dlatego jest unikatowy. No, to sobie wyjaśniliśmy, a teraz do rzeczy.

Czubek

Słowo pojawia się w XVI w. i – jak można się domyślić, wzięło się od słowa "czub", które pochodzi z prasłowiańszczyzny. Prócz znaczenia neutralnego (ostre, spiczaste zakończenie albo kępka sterczących piór, włosów lub sierści) czubek może być określeniem potocznym i lekceważącym: "czubkiem" określa się osobę chorą psychicznie lub tak się zachowującą.

W XVIII w. umysłowo chorych w Warszawie pielęgnowali bonifratrzy, zakonnicy w habitach z charakterystycznymi kapturami zakończonymi ostrym czubem, stąd określenia typu "zawieźć kogoś do czubków", "zamknąć u czubków". Wyrażenie "u czubków" oznaczało szpital psychiatryczny, a wkrótce potem nazwa przeszła na samych chorych i właściwie z bonifratrami łączy je już tylko etymologia.

Od "czuba" pochodzi "czubić się" i "czubaty". Obok formy podstawowej "czub" istniał także "czup", który w języku polskim ostał się tylko w czuprynie. Mikołaj Rej w fonetycznych wariacjach posunął się jeszcze dalej, pisząc o "szuprynce"… I to bardzo ładnie pisał, co przytaczam za cytującym Reja Brücknerem: "szuprynki workom rozwiązać – pieniądze wydawać", bo w workach składano je, papierowych nie znając" (czyli po prostu odwiązać worki z pieniędzmi). Samo słowo "czupryna" pożyczyliśmy z małoruskiego.

Ciekawostka: wśród różnych znaczeń słowa "czuba" (warkocz zwinięty w kok, kaptur, szczyt góry, wiązka siana na szczycie kopy, bukiet) jest też dawne pogardliwe określenie dziewki, chłopki. U Serbów i innych Słowian czupą nazywano "babsko nieczesane" (Brückner).

Przykład użycia:

"Co za czubek tłumaczy tak tytuł?" Wpis na forum Filmweb.

Czupiradło

albo też czupirało – dawniej prześmiewczo mówiono tak o kobiecie czupirzącej się, czupurnej, choć mnie kojarzy się bardziej z potarganą głową, bojkotem grzebienia i ogólnie niechlujnym wyglądem.

W XIX w. czupiradłem określano kogoś, kto wyglądał dziwacznie, nieporządnie. W gwarach kresowych nazywano tak kobietę lub dziewczynę, która o siebie nie dba, a przez to wyróżnia się wśród otoczenia swoim wyglądem. Boryś podaje, że słowo to może oznaczać także dziwaczne, ekscentryczne nakrycie głowy czy niezgrabny kapelusz, a także kobietę z niepokojącą i wbudzającą zdumienie fryzurą. W polszczyźnie potocznej jest to określenie kogoś z potarganymi, rozwichrzonymi włosami i odstraszającego lub śmieszącego swoim wyglądem.

Ten ekspresywny rzeczownik ma pochodzenie ludowe. W mazowieckich gwarach: "czupirzyć" i "cupierzyć" znaczy przesadnie zdobić głowę, natomiast w gwarach kresowych "rozczupirzyć" to inaczej "rozczochrać włosy". Źródłosłów tego słowa sięga XVII-wiecznej formy "czuper", oznaczającej czuprynę.

Według innych źródeł "czupiradło" może też pochodzić od małoruskiego czepurnyj, czepuryty sia; ruskie czopornyj oznacza kogoś mizdrzącego się, chełpliwego, a także eleganta. Obok czepurnyj i czupurnyj inne języki słowiańskie mają czepyrziti, czyli nastroszenie pierza, wzdymanie się. Nastroszenie pierza to zapewne analogia do stroszenia włosów i potarganej czupryny.

Inne formy regionalne: czepieradło, czopieradło, czupieradło, kopieradło, kopiradło.

Przykład użycia:

tytuł artykułu pt. "Czupiradło i bestia"

Ćmok

Pisałam o ćmie w tym wpisie. Wspominałam tam, że ćmok i ćmuk to nazwy upiora nocnego. Okazuje się, że zarówno ciemniak, jak i ćma i – co za tym idzie – ćmok, łączą się z ciemnością, najpierw dosłownie, a potem także przenośnie.

"Ćmić" od XVI w. oznacza przysłaniać coś, czynić ciemnym, przyciemnionym. "Ćmieć" – to inaczej ściemniać się, pogrążać w mroku. "Oćmić" to znaczy otumanić, uczynić ciemnym, mrocznym (tumanem dawniej nazywano mgłę), dezorientować, oszukać. Występuje w sformułowaniach: ćmi (się) w oczach, ząb ćmi, czyli pobolewa. Można ćmić fajkę, papierosa, a wokół unosi się tuman, dym jak mgła zaciemniający. Żar ledwo widoczny, tli się, słabo się pali, prawie gaśnie. Takie ładne obrazy przywołuje K. Długosz-Kurczabowa w swoim "Wielkim słowniku etymologiczno-historycznym".

Ale wróćmy do "ćmoka", by podsumować: podobnie jak tuman i ciemniak oznacza on osobę, której umysł spowija mrok umysłowy. Głupi, ciężko kojarzący, powolny w myśleniu, otępiały, otumaniony, nie przewidujący konsekwencji swoich czynów; ktoś prostacki, nieobyty, nierozgarnięty, nieokrzesany.

Doroszewski zauważa, że ćmokiem nazywa się także papieros, zapewne – znowu! – ze względu na ćmiący i tlący się żar.

Przykład użycia:

"Taki ćmok nigdy niczego nie rozumie" ("Słownik polszczyzny potocznej");

"Co za ćmok, czopek i mondzioł rozsypał tu ten piach?" wpis stąd.

Ćwok

Trudno znaleźć etymologię tego ciekawego słowa, ale znalazłam pewien trop u Brücknera. Nie dam głowy, że nie jest on fałszywy, ale przytoczę. Być może ćwok jest w jakiś sposób powiązany z ćwiekami.

Otóż Brückner pisze, że "ćwiek" i "ćwięk" od dawna wymawiano z "o" zamiast "e": "ćwiok", "ćwioczek". Analigoczne formy to czeskie cwek i cwok oraz łużyckie cwok i cweka; można to wywieść z niemieckiego Zweck, co oznacza gwóźdź. Jest nawet takie powiedzenie: za króla Ćwieczka = bardzo dawno temu.

Ćwieczek to 1) mały ćwiek, gwoździk 2) szewska szpilna drewniana do przybijania podeszw, sztyfcik szewski 3) gwóźdź z szeroką główką. Ćwieki występują jako ozdoby, np. w kurtkach czy bransoletach. Mam wrażenie, że w tym porównaniu chodzi o to, że człowiek nazwany ćwokiem zachowuje się jak uderzony młotkiem w głowę: coś mu się poprzestawiało i już nie funkcjonuje tak, jak trzeba; albo z drugiej strony – jest prosty i toporny jak gwóźdź.

Ćwok to potocznie głupiec, człowiek mało inteligentny, nieobyty, prostak, cham; nierozgarnięty, ograniczony umysłowo; w gwarach kujawskich raczej oferma, tępak, niezdara. To słowo jest regionalizmem spotykanym w słowniku gwary poznańskiej czy szerzej – wielkopolskiej (tu jako ponurak i mruk). Natomiast na tym forum spotkałam się z opinią, że ćwok to po prostu osoba niechlujna w mowie i obejściu, niekoniecznie chamska.

Doroszewski przedstawia dwa interesujące frazeologizmy: 1) mieć ćwieczka w głowie – bzik, mania, wariactwo; 2) zabić komuć ćwieka, klina – sprawić kłopot, zmuszając do myślenia o pewnej określonej rzeczy (jakie to trafne objaśnienie!).

Przykład użycia:

"ćwok z prowincji" ("Słownik polszczyzny potocznej");

tytuł książki pt. "Nasturcje i ćwoki";

o Ćwokach napisano wiele m.in. w tym artykule.

***

Źródła:

Zacne etymologiczne trio słownikowe: Brückner + Boryś + Bańkowski plus "Wielki słownik etymologiczno-historyczny" K. Długosz-Kurczabowej, "Słownik polszczyzny potocznej" (Anusiewicz, Skawiński)

online: Podręczny słowniczek gwary poznańskiej oraz Słowniczek gwary poznańskiej, słownik Doroszewskiego, www.sjp.pwn

i to forum na gazeta.pl.

Cygan, cymbał, czarownica. Słownik inwektyw

Pomału kończymy hasła na literę C. Jeśli ominęłam jakieś inwektywy zaczynające się na początkowe litery alfabetu, dajcie znać w komentarzu pod wpisem albo na fb, bo po skończeniu dzieła będzie jeszcze suplement. Jak w prawdziwym drukowanym słowniku. Tak sobie to wymyśliłam.

Tradycyjnie przypominam, że poprzednie części znajdują się po prawej stronie, w dziale zatytuowanym Słownik inwektyw.

A teraz przechodzimy do rzeczy.

Cygan

słowo nie jest (już) neutralne. Bardziej poprawnie politycznie jest nazwa "Rom", nie mylić z mieszkańcami Rumunii. Według Bańkowskiego Cyganami nazywa się wędrowny lud pochodzenia indyjskiego, znany w Polsce od XIV w., zdaniem Brücknera to nazwa dawnych Myrmidonów (wspomnianych m.in. w Iliadzie). Z językowego punktu widzenia jest istotne, jak powstało to słowo i dlaczego się tak źle kojarzy.

"Cygan" ma znaczenie obraźliwe i pociąga za sobą negatywne konotacje. Wymówione w pewnych kontekstach ze szczególną intonacją (powiedziane "małą literą") oznacza kłamcę, szachraja, oszusta, krętacza, czasem też złodzieja. Takie znaczenie wiąże się ze stereotypami dotyczącymi Cyganów.

Jak zauważa J. Bralczyk, "zrozumiałe, że nacje mają prawo do własnych, przez siebie wybranych nazw, a w tym przypadku liczne skojarzenia mogą się nie podobać: i cyganienie, i ocyganianie, i cygaństwo. Godzimy się na Romów i nawet nam się to podoba, choć pojawiają się wątpliwości, (…) czy trzeba jeść teraz pieczeń po romsku. Pewnie gdzieś we frazeologii, nie tylko tej nieprzychylnej, trochę Cyganów zostanie" (s. 126).

Gdy mówimy, że ktoś kogoś ocyganił, mamy na myśli, że okłamał, zwodził, oszukiwał. Według Brücknera starszym, a podobnym znaczeniowo jest czasownik "oszwabić".

Etymologia jest niepewna, wyraz jest europejski, podobnie brzmi u innych Słowian, a istnieje też w grece (aciganin). Warto zauważyć, że cyganerią nazywano XIX-wieczną bohemę.

Ciekawostka: "Słownik gwar przestępczych" podaje kilka ciekawych sformułowań związanych z Cyganami. Cygańska dola to 1. zemsta na przestępcy współpracującym z policją, 2. dźgnięcie nożem albo 3. zabicie wspólnika, by zagarnąć jego część łupu, a także 4. oszukańczy podział łupów. Cygańskie oko natomiast oznacza kobiecą pierś.

Przykład użycia:

Najsłynniejszy chyba tekst z omówioną inwektywą pochodzi z filmu "Seksmisja" (bardzo polecam kliknąć): "a ty cycki sobie będziesz cyganie przyprawiał?"

Cymbał

To instrument muzyczny, należący do grupy strunowych uderzanych (nie, to nie są dzwonki chromatyczne, które dzieci męczą na muzyce). Można obrazić kogoś, porównując go do zwierzęcia, narządu płciowego, więc można i do instrumentu (analogicznie: Ty trąbo!). Cymbały pochodzą z łacińskiego cymballum i greckiego kӯmbalon, które zwykle występują w liczbie mnogiej: cymbala, kӯmbala.

Jako inwektywa "cymbał" oznacza głupca, zwykle krzykliwego. To metaforiczne znaczenie spopularyzował podobno F. Zabłocki, oświeceniowy literat. Może pochodzić od metafory biblijnej o brzmiącym cymbale (1 Kor 13,1). Może chodziło tutaj o to, że człowiek uderzony w głowę jak cymbał w strunę może być przez jakiś czas niezbyt rozgarnięty.

Ciekawostka: "Słownik gwar przestępczych" podaje znaczenia bardziej niszowe i zaskakujące: cymbał to złodziej kradnący przedmioty małej wartości albo też określenie głowy, a cymbałki to w gwarze więziennej męskie genitalia.

Przykład użycia:

"Co ty możesz sobie życzyć, cymbale" – nagłówek w Wyborczej.

Czarownica

"Czar" to prasłowo, którego pierwotne znaczenie zachowało się jeszcze w języku czeskim: czára – linia, czarati i czarziti – kreślić. Czarowano, kreśląc linię nad człowiekiem.

Od słowa "czar" pochodzą m.in.: czarować, oczarować, rozczarowany, a także czarownica, czarodziejka, czarownik i czarodziej (zwróćmy uwagę na różnicę znaczeniową między czarodziejem a czarownikiem!). Słowo "czarodziej" podobno było znane już w IX w.!

"Czary" w liczbie mnogiej to coś związanego z siłami nadprzyrodzonymi i magicznymi środkami, ale "czar" w liczbie pojedynczej obecnie oznacza urok, wdzięk, powab. Prasłowiańskie słowo *čarъ oznacza czynności i środki magiczne, gusła, ale wywodzi się od znaczenia ogólnego "działanie, czyn".

Ale przejdźmy do czarownicy. Analiza słowotwórcza mówi nam, że to jest dosłownie kobieta, która czaruje. R. Grzegorczykowa zauważa, że formant -ica występuje w sporej części wyrazów nacechowanych negatywnie, np. diablica, łotrzyca, karlica, złośnica, bezwstydnica, obłudnica, grzesznica; ale też jest naturalnym wykładnikiem nazw samic, np. oślica, lwica, tygrysica. Krótko mówiąc, czarownica to ktoś o wiele gorszy niż czarodziejka.

Jak pisze Z. Gloger, "gdy z wprowadzeniem chrześcijaństwa do krajów europejskich rola czarodziejów – kapłanów – znachorów upadła, resztki jej dostały się czarownicom, wiedźmom, babom bez rodziny i mienia, istotom poniewieranym w społeczeństwie, które, aby nadać sobie znaczenie, uciekały się do praktyk czarodziejskich i same w nie wierzyły" (s. 266-267).

Czarownicą nazywa się nieraz starą brzydką kobietę, czasem też niebezpieczną. Według K. Stępniaka w gwarze uczniowskiej mówi się tak również na nielubianą nauczycielkę. Dodam od siebie, że nie tylko nauczycielkę, ale także na każdą inną kobietę, która jest w naszych oczach podejrzana. Co prowadzi nas prosto do ostatniej części hasła…

Przykład użycia:

Słynne porównanie Marii Kaczyńskiej do czarownicy przez o. T. Rydzyka.

***

Źródła:

Trzy słowniki etymologiczne: Brücknera, Borysia i Bańkowskiego

"Słownik etymologiczno-historyczny" K. Długosz-Kurczabowej

"Słownik polszczyzny potocznej" Anusiewicza i Skawińskiego

"500 zdań polskich", J. Bralczyk

"Słownik gwar przestępczych", K. Stępniak

"Encyklopedia staropolska", T. 1 (A-D), Z. Gloger

oraz "Zarys słowotwórstwa polskiego. Słowotwórstwo opisowe", R. Grzegorczykowa.

1 2