Oręż w ręku, czyli do czego służą słowa?

Jak ja to powiem?
W jakie słowa ubrać moją decyzję? Jakie zebrać słowa, które najlepiej wyrażą myśli?
Jak to napisać, by przekazać treść najbardziej akuratnie?

***

Od kilku tygodni zbieram słowa jak oręż. Układam je po kolei jak broń, bo muszę się uzbroić. Wiem, że odpowiednio dobrane przydadzą się i nawet wiem, kiedy i gdzie.

Wyrzucam określenia niecelne, nietrafne, a wybieram tylko te najodpowiedniejsze. Które słowo posłuży do obrony – czego użyć w walce na argumenty – które słowa będą stanowiły tarczę, a które dadzą mi moc, siłę i poczucie godności, kiedy będzie mi to potrzebne.

Zbroję się w zdania. Na każdy potencjalny atak mam swoje (słowami można zostać zaatakowanym od tyłu, a to najbardziej niesprawiedliwy i najgorszy ze wszystkich ataków), na każde pytanie czeka gotowa odpowiedź. Żebym się nie dała zaskoczyć i żebym mogła obronić swoje stanowisko.

Przygotowałam się do ważnej rozmowy, ważnego maila, ważnych decyzji, które trzeba było odpowiednio umotywować, nie mówiąc za dużo, ale mówiąc to, co najważniejsze i w sposób, który sama wybrałam. Przygotowałam strategię. Zapisałam wszystko na kartce.

I niby to takie oczywiste, przecież posługujemy się językiem, tworzymy wypowiedzi, komunikujemy się, czasem dogadujemy, czasem nie. Czasem ktoś kogoś nie zrozumie albo zrozumie opacznie. A jednak zdania, których użyjemy, mają znaczenie. A jednak słowa, które przecież tak hołubię, mogą być mi pomocą.

Tak więc przyznaję, myliłam się. To nie ubranie jest najlepszą zbroją, ale odpowiednio dopasowane słowa.

Moc słowa

Jestem głęboko przekonana, że to, co mówimy dziecku, ma wpływ na jego samoocenę. Podkreślanie jego dokonań, zalet i umiejętności sprawia, że ono rośnie również w swoich oczach. Etykietowanie w stylu: "Oczywiście, znowu Ty", "Zawsze jesteś niegrzeczny", "Tylko przyszedłeś i już jest głośno (nieporządek, bójki, kłótnie, cokolwiek)" – przyczepia mu łatkę tego gorszego, niegrzecznego, tego, który psuje i odstaje od reszty.

Bo właściwie co to znaczy niegrzeczne dziecko? Jeśli energiczne, rozgadane, śmiałe, to absolutnie nie zgadzam się z nazwaniem go niegrzecznym. Owszem, życie w społeczeństwie nauczy go, kiedy słuchać innych, kiedy milczeć, a kiedy wtrącać swoje trzy grosze, kiedy odezwać się (w czyjejś lub swojej obronie) – ale nie brońmy mu być energicznym i śmiałym. To mu się przyda w życiu.

***

Dziewczynki, które słyszały przez całe dzieciństwo, że są ładne, jako kobiety nie będą miały kompleksów na tym punkcie. Przyjmą po prostu, że nadal są ładne. Dzieci, które słyszą, że są głupie i nigdy nic nie wiedzą, będą próbowały udowodnić, że to nieprawda, będą się zakrywać za kolejnymi fakultetami – albo nie będą nic udowadniać, tylko uwierzą i pogodzą się z tym, co usłyszeli.

***

Jestem przekonana, że słowa mają moc: potrafią wynosić pod niebiosa i rzucać w otchłań.

Jeśli ktoś chwali się sukcesem, można powiedzieć: "Świetnie, zasłużyłeś na to", "Ciężko na to pracowałeś", "Wreszcie robisz to, co lubisz". Ale można też skomentować to w stylu: "Dobrze, że chociaż tyle, że chociaż to ci się udało", "Fajnie, że to ci się trafiło".

Jest różnica?