O byciu mentalnym emerytem

Słyszeliście o tym, że ktoś jest mentalnym emerytem? Od razu powiem, że nie lubię tego określenia. Spotykam je czasem w internecie, gdzie ludzie na znak dystansu do swojego wizerunku wrzucają zdjęcia kwiatków i robótek ręcznych i piszą, że są wewnętrznymi/mentalnymi emerytami.

Z tego, co zauważyłam, do zachowań emeryckich należą:
    • robienie na drutach,
    • zajmowanie się kwiatkami doniczkowymi,
    •  wychodzenie z imprez o 23, żeby się wyspać.
Do zachowań ludzi młodych należy natomiast:
    • chodzenie w trampkach,
    • żartowanie z siebie i świata,
    • wydawanie niedojrzałych opinii,
    • zarywanie nocy.

Otóż deklaruję stanowczo, że sen to towar ważny i niedoceniany.
Że szalik i czapkę z wełny robiłam sobie na studiach, a znam studentki, które potrafiły przyjść z drutami na wykłady.
Że śmieją się również ludzie starsi (i takich nazywa się młodymi duchem).
Że kwiatki doniczkowe zaczyna się cenić wcześniej niż po sześćdziesiątce. Albo też wcale. Nie świadczy to o zmianie mentalności, a jedynie o zainteresowaniu kwiatkami lub nie.
Że niedojrzałe opinie można mieć nawet po sześćdziesiątce.

Trzy myśli o kobiecości

Kiedy idę do fryzjera lub kosmetyczki, muszę im się pokazać od najgorszej strony, czyli do jakiego stanu się dopuściłam, jak bardzo się zaniedbałam. Kosmetyczka włącza świdrujące lampy i przygląda się, a jej oku nic nie umknie. Fryzjerka rozczesuje włosy i obie widzimy ten obraz nędzy, rozdwojonych końcówek i odrostów.
Cokolwiek by nie zrobiły – i tak będzie lepiej. Wyjdę z odzyskanym poczuciem godności i atrakcyjności.
Starczy na jakiś czas.

***

Lubię czytać napisy na koszulkach, w szkole, na ulicy. Ze względów osobistych zdarza mi się oglądać w sklepach bluzki dla małych dziewczynek i oto mym zdumionym oczom ukazuje się na ten przykład głęboki napis „Yay!”. Dziewczynki mają być małymi błyszczącymi gwiazdkami, cieszyć oko, mają być słodkie i urocze jak króliczki. Chłopięce koszulki są na przykład z dinozaurami, które robią „rah rah”. Chłopcy nie muszą być małą ozdóbką domu. A nawet mogą być czasem troszeczkę groźni.

***

Kiedy się tak zastanawiam nad tym, które cechy są uznawane za męskie, a które kobiece, to wychodzi mi, że jak jestem uczuciowa, wrażliwa, płaczliwa, niezdecydowana, zależna, to jestem kobietą. A jak jestem silna fizycznie, zdecydowana, odważna, praktyczna, konkretna, to jestem jednak mężczyzną.

anathemicznie2

(No i teraz to już nie wiadomo. Fot. M. Bieniek)