Trzy historyjki małżeńskie

Chciałabym opisać Wam dzisiaj trzy króciutkie historie małżeńskie.

Pojechałam ostatnio na wycieczkę, a mąż poszedł na koncert, na który też chciałam iść. W pewnym momencie zadzwonił do mnie, żebym mogła usłyszeć całą moją ulubioną piosenkę na żywo, razem z brawami.

***

Mężczyźni mają praktyczne podejście do prezentów, to wiadomo. Wolą kupować coś pożytecznego niż nietrwałego. Mój brat ostatnio kupił żonie kwiatek.

Doniczkowy.

ROSICZKĘ.

***

Cichy dzień w małżeństwie. Mąż czyta. W pewnej chwili wyciąga rękę do zgody, wyjaśnia, przeprasza i przyjmuje przeprosiny, po czym stwierdza: "Musiałem się do ciebie odezwać, żeby przeczytać ci fragment książki".

para-unsplash

(Fotografia stąd)

  • Marta Jafernik

    No tak, zgadza się – rosiczka bardzo praktyczny kwiatek, zwłaszcza, że sezon muchowy i komarowy otwarty. Ciekawe, czy ROSICZKA coś symbolizuje hmm… Tak się zastanawiam, bo podobno merytoryka w kwiatach darowanych ma soje znaczenie ;D.