Codzienne dobroci

Codzienne dobroci to takie małe rzeczy, które cieszą każdego dnia.

W domu:

Zapach kawy, który kręci w nosie i zachwyca za każdym razem, gdy otwieramy puszkę.

Pyrkotanie kawiarki – sygnał dźwiękowy, że to już.

Pierwsze spanie w świeżej chłodnej pościeli.

***

Bezsensowne rozmowy:

 – Wymyśliłam zdanie z J. Jeleń ma jelito.

 – A wymyśliłaś zdanie z P?

 – Tak. Piotrek ma pęcherz.

***

Ania z klasy 3 podczas pogawędki na stołówce:

 – A wie Pani, że ostatnio odbywał się Międzyświatowy Konkurs Pianistyczny?

***

Zrobiliśmy w szkole makietę Układu Słonecznego, powiesiliśmy na ścianie. Ziemia cały czas odpada i ginie gdzieś w przestrzeniach korytarza.

Ja, próbując ratować dzieło:

 – Chłopaki, nie widzieliście Ziemi?

Piotrek, patrząc praktycznie:

 – Przecież na niej stoimy.

***

Lekcja języka polskiego z chłopcem z Ukrainy.

 – Orzeł. Jak wytłumaczyłbyś pisownię tego słowa? Na co się wymienia rz?

 – Orzeł, orzeł… nie wiem.

 – A pomyśl, jest orzeł i gniazdo czyje… orła.

 – Aaa! Bo ja myślałem, że orzeł to znaczy, że ktoś był martwy i orzeł!

***

Dziewczyny z 3 klasy na asfalcie rysują tor do pokonania. Najpierw lewą nogą na prawo, prawą na lewo, tu skaczemy, tu drobimy małymi kroczkami, teraz rzeka, a tu jest do pokonania rzeka sików.

boisko

Wolałabym nie wpaść.

***

Dzieci na zajęciach losują obrazki i układają historyjki. Na przykład:

Krowa miała urodziny i dostała od koleżanek tort z trawy, a świeczki były z dmuchawców.

Ryba znalazła mapę i chciała odszukać skarb, ale gdy wypłynęła na powierzchnię, to zdechła.

Była sobie raz osa. Wpadła do skarpety.

***

Zajęcia z szycia.

Szymon z 3 klasy:

 – A da się to uszyć bez materiału? A ubrania też są szyte z materiału?

Obudził się. Witamy w rzeczywistości.

  • Marta Jafernik

    Hm… takie malusie, co zawsze mnie ucieszy? Zaczynam: 1. TĘCZA – pomimo różnych pomysłów ludzkości na wtłoczenie jej w jakąś ideologię, mnie zawsze ucieszy! 2. ZAPACH SKOSZONEJ TRAWY – … pełny relaks! 3. TUPOT MAŁYCH STÓP W NOCY… i mała ciepła kluska – WOJCIECH (wcześniej MICHAŚ), która się ładuje pod moją kołdrę. Na dzisiaj wystarczy…

    • A jak skoszona trawa, to i potem zapach siana – lubię!
      Mała ciepła kluska mnie rozśmieszyła :)

      • Marta Jafernik

        …4. Zimna woda ze strumienia na stopach, po górskiej wycieczce w upalny dzień – i niepotrzebne mi SPA ZA …000 zł !!! 5. Sukces ESD (Eksperymentalnych Sygnałów Dobra) – uśmiech gburowatej sąsiadki hm, a wydawało się to impossible ;). 6. Kawałek soczystego arbuza prosto z lodówki, kiedy gardło pali pragnienie, a słońce jest…wszędzie. 7. Trampolina dla dzieci, kiedy ma się ochotę spędzić chwilę z przyjaciółmi, przy partyjce gry towarzyskiej (to się nazywa wypoczynek on inclusive, he,he). 8. Głos Josha Grobana i innych uzdolnionych „Kryształów” – mmmmmm… ulga dla skołatanych wrzaskiem uszu. Dobrej nocy!